 |
|
Może niektórych kobiet nie da się poskromić. Może potrzebują biegać na wolności dopóki nie znajdą kogoś, tak dzikiego, aby biegał z nimi.
|
|
 |
|
Lizaki zamieniły się na papierosy, niewinne stały się dziwkami. cola zamieniła się w wódkę a rowery w samochody. niewinne pocałunki przeistoczyły się w dziki seks. Pamiętasz kiedy "zabezpieczać się" znaczyło włożyć na głowę plastikowy hełm? kiedy najgorszą rzeczą jaką mogłaś usłyszeć od chłopaka to to, że jesteś głupia.. Kiedy ramiona taty były najwyższym miejscem na ziemi a mama była największym bohaterem? Kiedy twoimi najgorszymi wrogami było twoje rodzeństwo? kiedy w wyścigach chodziło tylko o to, kto pobiegnie najszybciej.. kiedy wojna oznaczała tylko grę karcianą.. kiedy wkładanie krótkiej spódniczki nie oznaczało, że jesteś suką.. Największy ból jaki czułeś to pieczenie startych kolan i łokci. I kiedy pożegnania oznaczały tylko "do zobaczenia jutro". więc dlaczego tak nie mogliśmy doczekać się aby dorosnąć?
|
|
 |
|
Podziwiam tego, kto zaprojektował mój życiorys. Gratuluję wyobraźni.
|
|
 |
|
Zachowywałam się jak wredna suka – taka byłam. Nieczuła na uczucia innych, olewająca, z wszystkiego drwiąca. Coś się zmieniło: moje zachowanie, mój sposób myślenia.
|
|
 |
|
Uwierzyłam, że mogę spieprzyć jeszcze wiele rzeczy!
|
|
 |
|
zdrowi psychicznie ludzie są nudni.
|
|
 |
|
tak mocno trzymał mnie za rękę jakbym miała zaraz uciec. tak intensywnie się we mnie wpatrywał jakby widział mnie pierwszy raz. tak profesjonalnie udawał że mnie kocha, że przez chwilę uwierzyłam.// beautifulmonster
|
|
 |
|
Nie chcę, nie umiem i nie zamierzam się zmieniać!
|
|
 |
|
a czasem jestem dla Ciebie tak strasznie wredna i chamska. przykro mi, ale nawet największym uczuciem nie zabijesz we mnie do końca tej zimnej suki , którą zawsze byłam i jestem. / veriolla
|
|
 |
|
c.d. ... stacje, ludzi w wagonie co raz mniej. Chłopak zaczął się ubierać, zaraz będzie koniec jego podróży w tym pociągu. Pomyślałam, że trochę szkoda, miły obiekt do obserwowania xD Pociąg się zatrzymał, Chłopak wstał, wyciągnął karteczkę z kieszeni włożył mi ją prawie do ręki, uśmiechnął się przy tym i wyszedł. Panie siedzące obok przestały na chwilę rozmawiać, popatrzyły na mnie, byłam zaskoczona. Pociąg ruszył dalej, ja siedziałam z karteczką w dłoni, zastanawiając się o co chodzi. Otworzyłam, przeczytałam kilka słów, zaśmiałam się lekko. Przeczytałam jeszcze kilka razy z wielkim niedowierzaniem. Przez resztę drogi miałam uśmiech na twarzy. Myślałam o tym Chłopaku. Pociąg dojechał do kolejnej stacji, mój przystanek, wysiadłam, schowałam karteczkę do kieszeni, ruszyłam w stronę domu.
|
|
|
|