 |
Mianuję Cię moim powietrzem. Związkiem tlenu i azotu. Moim przetrwaniem.
|
|
 |
Bądź. Myślami. Ciałem. Duszą. Nie ważne jak. Po prostu bądź.
|
|
 |
A teraz wróć. Wróć i zapomnijmy o tym, że kiedykolwiek musieliśmy żyć osobno.
|
|
 |
Dlaczego nie potrafię wytłumaczyć swojemu sercu, żeby Cię ignorowało?
|
|
 |
Nauczyłam się już pić kawę bez mleka, herbatę bez cukru. Może najwyższa pora nauczyć się żyć bez Ciebie?
|
|
 |
Nieważne, jacy nieustępliwi jesteśmy. Uraz zawsze pozostawia bliznę. Podąża za nami do domu i zmienia nasze życie. Uraz narobi zniszczenia w każdym. Ale może o to chodzi. Cały ból i strach, i gówno. Może przechodzenie przez to wszystko jest tym, co sprawia, że poruszamy się naprzód. Naciskając na nas. Może musi zostać trochę zniszczone, zanim zrobimy krok do przodu.
|
|
 |
Próbowałam sobie wmówić, że nic nas nie łączy, ale za każdym razem, gdy był w pobliżu nie mogłam powstrzymać łomotania serca. Wszystkie motyle w brzuchu i ciarki pędzące po moim ciele krzyczały, żebym wpuściła go do siebie.
|
|
 |
Gdybyś wiedział, jak się uśmiecha za każdym razem, gdy napiszesz, pisałbyś częściej?
|
|
 |
Żeby pocałunek był naprawdę dobry, musi coś znaczyć, musi być z kimś, kto dla Ciebie wiele znaczy, żeby w momencie, kiedy zetkną się wasze usta, poczuć to w całym ciele. Pocałunek tak gorący i namiętny, że nie chciałbyś zaczerpnąć powietrza. Nie możesz oszukiwać przy pierwszym pocałunku. Kiedy znajdziesz już tę właściwą osobę, pierwszy pocałunek… Jest wszystkim.
|
|
 |
Mój pokój pachnie papierosami, a moje serce śmierdzi martwymi uczuciami.
|
|
 |
Tak jak Ciebie, nigdy nie kochałem i nie będę więcej. Całą duszę Ci oddałem, razem z sercem.
|
|
 |
Co mnie nie zabije, lepiej niech zacznie uciekać.
|
|
|
|