 |
Z postanowień: nie odkładać ludzi na później.
|
|
 |
Nie jesteś numerem jeden. Jesteś jedynym numerem.
|
|
 |
Bo wiesz, chodzi o to, że ja zawsze chciałem, żebyś mi przeszkadzała. Że każdego wieczora kładąc się spać włączałem głos w telefonie, bo wiedziałem, że możesz w środku nocy napisać i będę chciał wtedy przy Tobie być. Że ja czekałem na to, abyś mi przeszkadzała, żebyś mnie potrzebowała i bez przerwy mi się narzucała.
|
|
 |
Pamiętaj, że zawsze będziesz miał mnie. Nieważne co by się stało, nieważne jak bardzo byśmy się pokłócili, nieważne co powiem, zawsze będę, o każdej porze, w każdym momencie.
|
|
 |
Kiedy odejdziesz, pamiętaj o mnie. Pamiętaj o nas i o tym, czym byliśmy. Widziałem jak płaczesz, widziałem jak się śmiejesz. Obserwowałem Cię śpiącą przez chwilę. Mógłbym być ojcem Twojego dziecka. Mógłbym spędzić z Tobą życie. Znam Twoje lęki, Ty znasz moje. Mieliśmy wątpliwości, ale teraz jest dobrze. I kocham Cię, przysięgam, że to prawda. Nie potrafię żyć bez Ciebie.
|
|
 |
Wiem, że to nie ma sensu, ale Cię kocham i nie wiem czy przestanę.
|
|
 |
Kocham Cię. I tego uczucia nigdy nie będę żałował.
|
|
 |
I wiem, że każde moje poprzednie wcielenie poszukiwało Ciebie. Nie kogoś takiego jak ty, lecz Ciebie.
|
|
 |
Chcę tylko móc powiedzieć Ci wszystko, wyszeptać do Twojego ucha te paranoje rodzące się w mojej głowie i wiedzieć, że choć znów myślę jak dziecko, jestem w Twoich oczach tym samym chłopakiem, którym byłem przed momentem. Chcę wiedzieć, że mimo wszystko będziesz szła ze mną przez piekło, trzymając mnie za rękę. Żeby Twój uśmiech był lekarstwem na moje lęki i żebyś mimo wszystko mnie kochała, to tak za pamięci.
|
|
 |
I chcę żyć, a nie tylko przetrwać.
|
|
 |
Nie zdajesz sobie sprawy, że brak drugiej osoby może Cię doprowadzić do takiego stanu, że jeszcze za życia zaczniesz kopać sobie grób.
|
|
 |
Jestem zmęczona, pomyślałam. Właściwie ostatnio stale zmęczona. Przemęczona. Smutna. W depresji. Oddałam wszystko, co miałam, całą energię, witalność, siłę. Ilu ludzi, ile łez, ile śmiechu, ile wzruszeń, wątpliwości, nieprzespanych nocy. Jestem zmęczona, pomyślałam ze złością. Na cholerę to wszystko..
|
|
|
|