 |
najlepsza myśl przychodzi po fakcie.
|
|
 |
korzystaj z życia, póki czas.
|
|
 |
czasem nie wolno odpuścić i stanąć z boku, bo w życiu są sprawy dużo ważniejsze niż spokój
|
|
 |
nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
|
|
 |
Chce go , z każdym dniem coraz bardziej . Nie w sposób fizyczny chociaz w ten też bardzo go pragne. Chce aby budził mnie codziennie rano kawą , żeby krzyczał na mnie że znowu przez cały dzień nie zrobiłam nic sensownego , chce żeby dbał o mnie , powodował tysiące emocji sobą. Nie chce , aby zawsze był delikatny , chce aby od czasu do czasu przyparł mnie do ściany i pokazał coś czego jeszcze nigdy nie doznałam. Chce , aby zawsze miał swoje zdanie , żeby wykorzystywał moje słabości do niego . chce żeby był sukinsynem , mam słabość do takich . Chce żeby mnie denerwował do tego stopnia , że będe miała ochote krzyknąć że go nienawidze , chce żeby wtedy przytulił mnie mocno do siebie , ewentualnie przyjął ciosy które w złości zadam w jego klatke piersiową. Chce żeby był spontaniczny , abym nigdy nie mogła spodziewać się co wymyśli jutro, chce żeby mnie kochał , tak o , bez zasad , ograniczeń . Do szaleństwa | rastaa.zioom
|
|
 |
mandat stu złotowy i życie staje się lepsze :)
|
|
517 dodał komentarz: do wpisu |
17 lipca 2012 |
 |
cały mój świat mieszczący się w jednej osobie.
|
|
 |
nic mi nie trzeba, gdy jesteś obok.
|
|
 |
Teraz, kiedy mam czas dla siebie. Regeneruję wszystkie rany, słowa przez które cierpiałam, złe uczynki, Ty, bezczelnie po długim czasie postanowiłeś znów namieszać mi w głowie i odpisałeś na smsa. Użyłeś słów, jakich do tej pory nigdy od Ciebie nie usłyszałam. Dokładnie pamiętam, napisałeś 'cieszę się, że napisałaś' Nigdy do mnie tak nie pisałeś. Nie tak. Może stęskniłeś się? A może po prostu tak dla zajęcia czasu? Dla zabicia nudy? Nie wiem i może nawet nie chcę tego wiedzieć, ale wiedz, że sprawiło mi to wiele radości.
|
|
 |
Nie chcę, może nie mam czasu, ani ochoty, ani jakichkolwiek wykazujących chęci aby zatracać się w tym coraz bardziej.Aby tracić oddech. Czuć motyle w brzuchu. A zarazem strach. I niepewność. A później mimo mojej silnej woli, znów po raz kolejny czuć smutek. I tak jest za każdym razem. Nie chcę, bo czuję, że to mnie niszczy.
|
|
 |
ponawiam pytanie darii: ma ktoś z was instagram? :D
|
|
|
|