 |
|
"Teraz już wiem, że całe swoje życie czekałam tylko na Ciebie."
|
|
 |
|
Nie martw się o moje blizny na ciele, te na psychice są wiele gorsze.
|
|
 |
|
wiesz co mnie wkurwia w takich ludziach jak ty? wszystko kurwa.
|
|
 |
|
Nie zostawia się przyjaciół dlatego, że poszło się do innej klasy, szkoły czy ma się chłopaka. Przyjaciele są na zawsze.
|
|
 |
|
dzisiaj pękły wszystkie zapory, które przez ostatnie tygodnie trzymały mnie w całości. dzisiaj upadłam na podłogę zalewając się łzami, czując jak każdą cząstkę ciała pali ból. zakrywając usta, by tłumić krzyk nie wiedziałam co zrobić, by jakoś sobie ulżyć, by to wszystko minęło. myśli zaczęły dziki taniec w zakamarkach umysłu, obrazy tak silnie żywe i tak silnie realistyczne wyżerały dziury w jego ścianach. znalazłam się na dnie, na upadłam do tego stopnia nisko, że własna osoba zaczęła wzbudzać we mnie pogardę. słaba, lękliwa, wiecznie potrzebująca uczucia dziewczynka. codziennie gram wyuczoną rolę silnej i pewnej siebie dziewczyny, a prawda jest zupełnie inna. potrzebuję być kochaną, by kochać samą siebie. potrzebuję uwagi, by poczuć, że coś znaczę, że coś jestem warta. potrzebuję męskiej ręki, by nie zniknąć w tym świecie, by nie zgubić się w tłumie zła.
|
|
 |
|
Jesteś lekiem na całe zło i nadzieją na przyszły rok. Jesteś gwiazdą w ciemności, mistrzem świata w radości, oto cały ty.
|
|
 |
|
Najsmutniejsze są oczy, w których zgasła nadzieja, ludzie, którzy by chcieli, lecz nie mogą nic pozmieniać... Najsmutniejszy jest dzień, gdy wstając rano nie wiemy, po co żyć, gdy chcielibyśmy coś zrobić, lecz najlepiej nie robić już nic... Najsmutniejsze są łzy, wypłakane z tęsknoty, i zakochane marzenia pośród bezgwiezdnej nocy... Najsmutniejsze są wspomnienia, które zadają okropny ból... Najsmutniejsze jest własne serce, gdy cichutko woła "wróć..".
|
|
 |
|
Tylko dlaczego wciąż mamy osobno iść?
|
|
 |
|
Tak szybko kręci się świat, niewiele już tego co trwałe.
|
|
 |
|
Nie widuję go tak często jak kiedyś. Na myśl o nim moje serce już nie świruje i nie rozrywa klatki piersiowej. Nie tęsknię tak często i coraz mniej płaczę z jego powodu. Chyba idę w dobrą stronę, zaczynam swoje życie składać w całość. Boję się, że pojawi się znów, niszcząc wszystko co do tej pory zbudowałam. Boję się, że to wszystko wróci, a nie mam sił przechodzić przez to po raz kolejny.
|
|
|
|