 |
|
największe szczęście, które mi dajesz, to szczęście, że cie nie kocham. wolność.
|
|
 |
|
pozostało mi tylko poczucie bezsensu trwania wśród żywych. i ból za tamtym wszystkim i przez to wszystko. teraz będzie bolało nieustannie.
|
|
 |
|
nieswój, ale się oswoję. nie pierwszy raz. tylko że różne te razy.
|
|
 |
|
nie muszę się już bać, że wszystko przeze mnie.
|
|
 |
|
a ze mną nie jest dobrze nikomu
|
|
 |
|
Możesz spotykać ludzi lepszych ode mnie, zabawniejszych ode mnie, dużo ładniejszych niż ja, ale jest jedna rzecz, którą chcę Ci powiedzieć. Zawszę będę dla Ciebie, kiedy oni Cię zostawią.
|
|
 |
|
Sam już nie wiem jak to było, czemu ode mnie odeszła.
Ciężko się pogodzić jak ktoś cię po prostu skreśla.
|
|
 |
|
będę strzelał do siebie i marł wielokrotnie
|
|
 |
|
nic się nie zmieni. przejdą noce, zatrzaśnie dzień, jak szczęka wilcza. a potem tylko białe oczy i jeszcze ciszej będę milczał.
|
|
 |
|
Widzę Twój uśmiech gdy spoglądam na tapetę.
Gdybyś dała mi szansę byłbym Twoim priorytetem.
|
|
 |
|
Zapytam Cię pół szeptem, czy to życie czy sen jest?
Ty lekko się uśmiechniesz i powiesz mi, że jesteś.
Zapytam Cię raz jeszcze, czy już zawsze tak będzie?
Ty pewnym głosem powiesz, że wiesz gdzie Twoje miejsce
|
|
 |
|
Kiedyś człowiek mówił "łeb ci urwę" - szedł i urywał. Mówił "życie za Ciebie oddam" - i oddawał. A teraz mówi "kocham Cię", a nie ma nawet pewności czy Cię chociaż do domu odprowadzi.
|
|
|
|