 |
|
Ponoć mieliśmy trwać wiecznie, pamiętasz? Chyba przeminęliśmy z wiatrem, kochanie. /unavailable.666
|
|
 |
|
Boję się spotkać z Tobą. Boję się,że to wszystko wróci i znów będę musiała przechodzić przez to piekło. /unavailable.666
|
|
 |
|
Rozpierdala mnie od środka kiedy za każdym razem wyobrażam sobie nas, przypominając sobie te wspaniałe chwile spędzone razem po których dzisiaj został tylko oddech na szybie. /unavailable.666
|
|
 |
|
A może by tak romantyczny spacer we dwoje? - noł sekju sekju baj.
|
|
 |
|
Odszedł. Tak po prostu. Przynajmniej wiem jak mu zależało. /unavailable.666
|
|
 |
|
pierdole, mam wyjebane :]
|
|
 |
|
Cały czas się znamy, lecz to już nie to.
|
|
 |
|
Wiesz czego mi brak? Poczucia bezpieczeństwa. Tej malutkiej myśli w głowie, która mówi mi, że jesteś i zawsze przy mnie będziesz, gdy stanie się coś złego.
|
|
 |
|
Ty to nawet , gdy mówisz, robisz błędy ortograficzne.
|
|
 |
|
Tęsknię. All day, all night.
|
|
 |
|
Nadam sobie prawo do palenia papierosów i używania wulgaryzmów, pewności siebie ponad normę i nie noszenia stanika. Będę się chwalić swoimi majtkami i zdzierać obcasy na nierównych chodnikach. Jeśli najdzie mnie ochota, nie dopnę ostatniego guzika w tak skąpej bluzce i upiję się do cna. Nie pogardzę też głośnymi napadami histerii i piciem wina w piaskownicy o piątej piętnaście nad ranem. Jeśli tylko będę chciała. A potem i tak całą winę zrzucę na Ciebie.
|
|
 |
|
wiesz co ? poddaję się , już nie mam więcej siły udawać jaka jestem szczęśliwa i płakać po kątach , tak jakby nigdy nie zauważył. już nie mogę. przyznaję , że cholernie boli mnie to co mi zrobiłeś i sobie nie radzę. nie radzę sobie z moją podświadomością , wspomnieniami , z sercem. nie radzę sobie z samą sobą . tak. właśnie do takiego stanu mnie doprowadziłeś i od dziś taką będziesz mnie oglądać , bo ja już nie mam sił udawać , że jest zajebiście . chociaż jest najgorzej jak tylko może. przestanę się sztucznie uśmiechać . koniec udawania .
|
|
|
|