 |
|
Dobrze wiesz, że kiedy byliśmy razem nic poza nami się nie liczyło. Byliśmy jednością, która zajmowała cały świat, jaki sobie zbudowaliśmy. Nasze serca nie pozwalały nam zapomnieć o tym, że biją zawsze tylko dla siebie i że to właśnie my jesteśmy sobie pisani. Wierzyłem w to wszystko. Z dnia na dzień udało mi się uwierzyć, że przeznaczenie istnieje i że to Ty Eliza od zawsze byłaś zapisana przez los w scenariuszu mojego życia. Uwierzyłem w coś, co wydaje się być wręcz niedorzeczne. Bo czy to normalne, czuć przy kimś tak wielkie szczęście, że nie da się tego porównać do niczego innego? Że zwyczajna obecność i świadomość, że czyjś oddech miesza się w powietrzu z naszym oddechem daje aż takie poczucie bezpieczeństwa? Nie chcę teraz myśleć o tym co straciliśmy. Nie chcę już żyć gdybaniem. Chciałbym tylko, żebyś po prostu tu była. Przecież tak bardzo Cię kocham. \filip
|
|
 |
|
każdego rana czuję jak oddech tęsknoty uderza o mój kark. To przez niego nie mogę normalnie funkcjonować. / i.need.you
|
|
 |
|
gdy po raz pierwszy sprawiłam sobie ból fizyczny myślałam że ukoi on ból psychiczny. Myliłam się, bolało podwójnie. / i.need.you
|
|
 |
|
Coraz trudniej wyczuć kłamstwa mieszające się w codzienności.
|
|
 |
|
Idę po swoje, biorę co się należy.
|
|
 |
|
Kocham go za jego prześliczne, błękitne oczy, które zawsze tak sodko błyszczały na mój widok. Kocham go za jego uśmiech, który umiał zwalić mnie z nóg. Kocham go za jego głos, cudowny głos. Najpiękniejszy był gdy mówił, ze mnie kocha. Kocham go za jego czułośc, każde jego słowo sprawiało, że wychodziły mi rumieńce na policzkach, było w nich tyle ukrytej magii. Kocham go za jego nocne smsy i rozmowy, te zawsze wychodziły nam najlepiej. Kocham go, że potrafił wytrzymać zawsze kiedy miałam zły humor, mało kto to umiał. Kocham go za to, że zawsze był. Kocham go za to, że wiedział kiedy powiedzieć coś a kiedy zamilczeć. Kocham go za to, że planował naszą przyszłość. Kocham go za jego dotyk, który sprawiał, że przechodziły mi dreszcze. Kocham go za to, że kiedy mnie całował, nie chciałam przestawać. Kocham go za to, że dzięki niemu się poznaliśmy, że postanowił napisać nie znając mnie, bo wiedział, że w moich oczach jest pełno miłości. Kocham go choć już go nie ma / i.need.you
|
|
 |
|
Chciałabym czuć, że jesteś. Lubię cię czuć. / i.need.you
|
|
 |
|
czasem dostaję gęsiej skórki, czuję na sobie twój oddech lub twoje chłodne myśle / i.need.you
|
|
 |
|
I nie chodzi o to, że za Toba tęsknię
Czy o to że bez Ciebie nawet deszcz
Śmierdzi jak zgnilizna. Wiatr ciągle
wieje i targa moje włosy a wraz z
nimi wyrzuca wszystkie dobre myśli,
A ja tylko się modlę, żeby to wszystko się
skończyło, nie z powodu Ciebie po
prostu.. To już dwieście dni bez słońca
Milion z zachmurzeniem całkowitym.
Moje serce się zakurzyło a dusza
zardzewiała. Odwracam głowę,
kiedy widzę szczęście A ta starsza
pani pod jabłonią, przestała mnie wzruszać.
Jestem kartonem bez zawartości.
Produktem bez instrukcji obsługi.
A przecież próbowałam być wszystkim.
Sam widzisz.. nie chodzi o Ciebie.
|
|
 |
|
w naszym wypadku czas nie leczył ran, on uczynił nas nieznajomymi. / i.need.you
|
|
 |
|
Jak kocham to tylko po wódce i nie rób mi wyrzutów, bo to żenująco smutne.
|
|
 |
|
I znów kurwa tracę oddech, bo znów z rąk wypuszczam szczęście.
Może tym razem zrozumiesz jak ważne jest to, gdy jesteś
|
|
|
|