 |
|
A nasza więź była, dosadnie mówiąc, statyczna i wyzuta z barw. Mimo wszystko usprawiedliwiałem się tym, że tkwiło w niej niepodważalne, fascynujące piękno; coś musiało mnie trzymać przy tym kobieco-męskim indywiduum.
|
|
 |
|
Pomóż mi dusić
marzenia pod satynową poduszką.
|
|
 |
|
jestem niczym kanarek w rdzawej klatce na ogromnym deszczu. nie widzę stąd dobrego wyjścia ani drogi ucieczki.
|
|
 |
|
zaskoczeniem, przebudzeniem, westchnieniem, onieśmieleniem, ośmieleniem, przesłodzeniem, przeznaczeniem bądź.
|
|
 |
|
ja
składam
się
z
części
niespójnych,
przeczących
sobie
nawzajem.
|
|
 |
|
zasnąć w lesie Twoich źrenic.
|
|
 |
|
czy kiedyś wgl. będzie dobrze ?
|
|
 |
|
zastanawialiście się kiedyś , że gdzieś tam ludzie w naszym wieku nie mają takich "problemów " jak my ? że oni się nie przejmują takimi bzdetami jak my ? że oni nawet nigdy nie stykali się z takim życiem jak my ? martwią się jedynie o to czy uda im się zapracować na to by przynieść żywność do domu , martwią się tym czy wogóle uda im się coś dzisiaj zjeść . zazdroszczę . nie ma czego , ale jednak zazdroszczę tego że dla nich takie niby problemy jak mamy my nie istnieją .
|
|
 |
|
śmieję się ze swoich paranoi do łez, tych gorzkich i słonych, słodkich i mętnych. zlepiają mi włosy, rzęsy i usta,
gdybym miała pod sobą most, to skoczyłabym i w ułamkach sekundy pewnie żałowała nieodwracalnej decyzji, ale dopóki mam grunt i funkcjonuję udam, że nie mogę być szczęśliwsza.
|
|
 |
|
Wszyscy to zawsze nie ja, ja to nie wszyscy.
|
|
 |
|
Najbardziej bolesne jest to, ze nie potraisz rozmawiac.
Udajac, ze wszystko jest wspaniale gubisz sie, stajesz nerwowy.
Wylewasz wszystko na innych winiac ich za Twoje niepowodzenie
|
|
|
|