 |
|
Przepraszam, że wstając każdego dnia myślałam o Tobie. Przepraszam, że wieczorami płakałam za Tobą. Przepraszam, że układałam sobie z Tobą życie. Przepraszam, że się z Tobą spotykałam i pozwoliłam sobą bawić. Przepraszam, że mnie poznałeś. Przepraszam za ,,kocham" wypowiedziane w duchu. Przepraszam za nieprzespane noce. Przepraszam, że uwierzyłam w Twoje obietnice, komplementy. Przepraszam, ale już mnie nie rań.
|
|
 |
|
Wiesz co jest najgorsze? Że mimo wszystko chciałabym do Ciebie wrócić, zapomnieć o tym co było i żyć tym co będzie. Chciałabym usiąść na naszej ławce i wtulić się w Ciebie, rozpłakać się i opowiedzieć Ci jak bez Ciebie jest mi źle. Chciałabym znowu zatonąć w Twoich ramionach...
I zapomnieć o reszcie świata.
|
|
 |
|
Czuje się jak ostania idiotka, bo byłam na każde Twoje zawołanie, wspierałam Cię, a Ty tak po prostu wybrałeś ją...
|
|
 |
|
Kiedy cie nie widzę jesteś mi obojętny ale kiedy tylko cie zobaczę nawet przez sekundę to moje serce wariuje..
|
|
 |
|
bo ja nie potrzebuję chłopaka , setek przyjaciół , czy tysięcy znajomych . Ja potrzebuję jednej osoby , która będzie w stanie zawsze ze mną wytrzymać , z którą będę mogła porozmawiać o wszystkim , która odbierze ode mnie telefon bez względu na czas czy miejsce , która do mnie przyjdzie nawet w środku nocy , która wolne dni zamiast spędzać jakoś fajnie , przyjdzie do mnie i będzie razem ze mną płakać , a potem się śmiać. Potrzebuję takiej osoby , i nie na chwilę , na moment , tylko już na zawsze. '
|
|
 |
|
Nie potrzebował pistoletu, by mnie zabić. Wystarczyło, że odpowiednio dobrał słowa.
|
|
 |
|
Człowieka należy oceniać po tym, co w nim najlepsze: jak ciężko pracuje, jak wierny jest swoim poglądom i jak bardzo kocha swoje dzieci.
|
|
 |
|
I sama nie wiem czego chciałabym bardziej. Tego, żeby to się inaczej skończyło, czy tego, żeby to się w ogóle nie zaczynało.
|
|
 |
|
Wiesz na czym polegał problem? Bo tak naprawdę ja nigdy nie spotykałam się z kimś tak na poważnie. Mówiłam i robiłam co chciałam. To ja porzucałam i wszystko zależało ode mnie. Ale z Tobą? Z Tobą wpadałam w jakąś dziwną panikę, że Cie stracę. Przestałam być sobą, kontrolując wszystko co robię. Tak bardzo bałam się, że Cię stracę i właśnie dlatego straciłam.
|
|
 |
|
obudziłem się siedem po siódmej i do wpół do ósmej, czyli przez całe dwadzieścia trzy minuty, wsłuchiwałem się w samotność moich nerek, mojej wątroby i mojego serca.
|
|
 |
|
Uciszasz głosy w mojej głowie jednym dotknięciem zimnej dłoni.
|
|
 |
|
Czeka na nas dobre życie z lemoniadą na hamaku, albo wyżej.
|
|
|
|