 |
|
- dlaczego mężczyźni noszą krawaty ?
- bo bydło musi być uwiązane. ;p
|
|
 |
|
Moj maz bedzie pilkarzem. Poznam go kiedy wyjade na studia. Spotkamy sie w jednym z klubow do ktorego sila wyciagnal mnie znajomi.Potanczymy najpierw razem a pozniej fajnie nam sie bedzie rozmawiac. Zaproponuje mi oprowadzenie po miescie. Zgodze sie i to bedzie nasze pierwsze spotkanie. Wymienimy sie numerami telefonu.Bedziemy ze soba duzo smsowac dzieki czemu lepiej sie poznamy. Zaprosi mnie na pierwszy ligowy mecz. Bede mu wiernie kibicwc, jego druzynie takze. W ramach rekompensaty ja zaprosze go na kolacje ktora sama ugotuje. Tego wlasnie wieczoru po raz pierwszy mnie pacaluje. To sprawi ze stane sie Jego najlepszym kibicem a on moim ulubionym smakoszem./kropeczka
|
|
 |
|
"teraz gdy jest Ci zimno okryj się moją miłością, w myślach
odnajdź mnie, spójrz na mój uśmiech i w nim odnajdź każdy promyk
słońca, gdy będzie Ci smutno przejedź dłonią po swoim policzku a
po chwili na dłoni zobaczysz jak film, każdego mojego buziaka, przewracając
się na bok, z poduszki usłysysz 'kocham Cie" to będą moje słowa, pozostawiłem
je w niej. gdy już zaczniesz o mnie rozmyślać, dlaczego mnie nie ma przy Tobie,
będe tuż obok Ciebie, juz na zawsze, moje serce bije dla Ciebie od początku."-dla.niej
|
|
 |
|
Planowanie z Toba przyszlosci nie bylo glupota. Glupota bylo we wszystko to wierzyc /kropeczka
|
|
 |
|
"kocham Cię za to że jesteś, za to że jako jedyna potrafiłaś w
moich oczach znaleźć trochę nadziei na przyszłość, kocham Cię
za te namiętne pocałunki, słodkie buziaki, za to ciepło które mi dostarczasz
gdy znajduje się obok Ciebie, za to że jako jedyna mnie pokochałaś tak mocno
jak nikt inny jeszcze, za to że zawsze rozśmieszasz mnie do łez i brak mi
tchu na złapanie powietrza, za to że troszysz się o mnie i chcesz jak najlepiej,
dążysz do tego by nasza miłość była idealna by jej nic nie brakowało. kocham Cię
za to że na wieczność zamieszkałaś w moim sercu a na ustach na zawsze pozostawiłaś
swoje imię."-dla.niej
|
|
 |
|
gdybym urodziła się kilka wieków wcześniej, spalono by mnie na stosie / nacpanaaa
|
|
 |
|
Mam być szczera ? Jest tragicznie, ale nie powiem jeszcze do widzenia.
|
|
 |
|
wykonałam jakiś krok do przodu. czuję to i wiem, że jestem już silna. nie ma we mnie przeszłości, która jeszcze niedawno mnie męczyła i dusiła. teraz jestem zupełnie inna. patrzę na otaczający mnie świat z pewnej perspektywy, a to sprawia, że mogę swobodnie powiedzieć, że jestem już silniejsza, potrafię być asertywna, a co najważniejsze nie poddaję się tak łatwo, jak kiedyś uczuciom, które we mnie się gromadziły. dziś spoglądając właśnie na jego zdjęcie nie czuję żadnego żalu, tęsknoty, czy też nienawiści. jedynie co odczuwam to pustkę, której nikt po nim nie wypełni. lecz powoli zaczynam zaszywać tą ranę tak, aby nie czuć żadnego bólu, żadnych powracających wspomnień, ani tym bardziej myśli, które powoli prowadziły by moją egzystencję do zniszczenia. zdałam sobie dopiero teraz sprawę... po taki wielu miesiącach, a nawet latach, jak to wszystko wokół mnie zostało zniszczone. jak zniszczyłam swoje życie, więc teraz startuję od nowa. piszę inny scenariusz do życia.
|
|
 |
|
Umrę bez niego. Naprawdę, jestem o tym przekonana. Bez niego będę tylko emocjonalnym wrakiem nieakceptującym zgiełku życia. Będę tylko martwą fakturą bolesnej i barwnej przeszłości. Będę niczym, będę tylko otchłanią po brzegi wypełnioną wspomnieniem Jego uśmiechu. Przeraża mnie to. Powinnam znaleźć plan B, a mówiąc szczerze drogę ucieczki. Powinnam się uwolnić i wygrzebując się niezdarnie któregoś ranka z Jego objęć zabrać stamtąd swoją duszę i serce. I zapomnieć o wszystkim. Tak byłoby najprościej – po prostu przestać pamiętać. Najbardziej na świecie chciałabym przestać go kochać nie skazując się tym samym na autodestrukcję. Desperacko chwytam Jego dłoń mając świadomość,że może to być najgorsza decyzja w moim życiu. Nazywam go szczęściem, chociaż to On zadaję mi najwięcej bólu. / nerv
|
|
 |
|
Rok mija i mi chyba trochę przykro, mimo, że kurwa nic w tym roku mi nie wyszło.
|
|
 |
|
jestem nikim, spoko. lecz dla takich jak Ty, to i tak za wysoko
|
|
 |
|
Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia.
|
|
|
|