 |
|
niby wszystko się układa. koncert ulubionego zespołu, oceny, przyjaciele. między nami również jest okey, ale jednak coś nie daje mi spać. kolejna chora akcja z Twoimi rodzicami niszczy moją psychikę, sprawiła, iż całą noc przepłakałam. jesteś dla mnie najistotniejszy. musisz wiedzieć, że pomogę wyjść Ci z najtrudniejszej sytuacji, ba, nastawię karku za Ciebie, Kochanie.
|
|
 |
|
stajesz przed lustrem i nie wiesz kim jesteś. widzisz tylko bladą twarz po której spływa jakaś ciecz, już dawno zapomniałeś jak się nazywa, już dawno stała się normalnością. patrzysz na ręce, z których spływają potoki krwi i zastanawiasz się czy wczoraj nie były większe. opierasz głowę o ścianę i czujesz ten pulsujący ból, nie serce, ból. zaciskasz zęby i z ogromnym krzykiem, znowu uderzasz w ścianę.
|
|
 |
|
nie mam potrzeby zrobienia cokolwiek, nie mam potrzeby mówienia cokolwiek, nie mam potrzeby udawania jak to jest spoko i zajebiście. nie chcę nic wiedzieć. chcę wcisnąć pauzę i odpocząć od tego szaleństwa, od tego zgiełku, od nadmiaru uczuć, nadmiaru cierpienia.
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jak chciałam żebyś wtedy chwycił mnie za rękę, powiedział 'zaczekaj', przytulił ..
|
|
 |
|
-A Twoje marzenie?
- największe?
- tak.
- by był przy mnie. kochał mnie i wiedział co ja do niego czuję..
|
|
 |
|
Nie zliczę ile razy już odwracałam głowę na ulicy tylko po to, by się przekonać, że to nie Ty.
|
|
 |
|
Co u mnie ? jak zwykle. coś się sypie. ktoś się kłóci, ktoś się czepia. ktoś przychodzi. ktoś odchodzi. ja zostaje.
|
|
 |
|
Jest tym dla którego chce zadedykować każdy swój uśmiech
|
|
 |
|
Zastanów się trzy razy, czy jesteś w stanie spojrzeć mi w oczy.
|
|
 |
|
Czas leczy rany, taa, chuja jest w tym prawdy Każdy dzień od tamtej chwili niczego nie jest warty Po co Bóg daje miłość, jeśli później ją odbiera, gdyby nie ona na świecie nie byłoby tyle cierpienia.
|
|
 |
|
mówiąc do ciebie 'szmato' obrażam przediot, który niczemu nie zawinił.
|
|
 |
|
znam kilka słów, które ranią jak nigdy. /bonson
|
|
|
|