 |
|
Mieliśmy być ze sobą już zawsze... Mimo upływu lat byyć parą patrzącą na siebie oczami pełnymi namiętności, być jednością. Wszystko było idealnie zaplanowane... każdy szczegół... wspólny dom. Wiedziałeś już jaki będziemy mieć kolor ścian w sypialni, w pokoju dwójki naszych dzieci, których tupot malutkich nóżek będziemy słuchać. Marzyliśmy o ogrodzie, w którym jako para kochających się staruszków będziemy siedzieć dumni i szczęśliwi... Marzyliśmy... widocznie za mało, bo nie dana jest nam wieczność przy swoim boku, której tak chciałam.. ty chciałeś.../ i-co-ty-dajesz
|
|
 |
|
Wróć. Wymarzmy przeszłość i zacznijmy od nowa. Dzisiaj./ i-co-ty-dajesz
|
|
 |
|
Gdy cię spotkałam poczułam motylki w brzuchu, jednocześnie wiedząc, że odnalazłam swoje miejsce w życiu. Właśnie przy tobie. Ale w tej chwili wszystko wygląda dziwnie, to tak jakbym nie należała już do tego miejsca./ i-co-ty-dajesz
|
|
 |
|
Dawniej byliśmy parą zakochanych do szaleństwa w sobie ludzi. Patrzyliśmy na siebie z czułością. Jeszcze kilka miesięcy temu byliśmy dla siebie wszystkim. I co? Nagle staliśmy się po prostu nikim? Jak to możliwe? Mogliśmy na sobie polegać... A teraz? Teraz nie ma już nic... nie ma już nas.../ i-co-ty-dajesz
|
|
 |
|
Cały czas jesteś w mojej głowie, moich myślach. A wiesz co mam teraz ochotę zrobić? Bić się właśnie z tymi myślami.../ i-co-ty-dajesz
|
|
 |
|
I to właśnie ty wstrzepiłeś mi bakcyla, zaraziłeś miłością do Piha... / i-co-ty-dajesz
|
|
 |
|
Jeszcze jakiś czas temu minęłabym cię uznając, że nie jesteś w moim typie. Dziś jestes moim ideałem./ i-co-ty-dajesz
|
|
 |
|
Były momenty, w których czułam się już dużo lepiej. Wkładałam do uszu słuchawki i wsłuchiwałam się w każde słowo piosenek Piha. One dawały mi siłę, wtedy gdy odeszłeś. Dawały mi energię, której ciągle brakowało, do dnia, w którym uświadomiłam sobie, że one też przypominają mi ciebie. Uwielbiałeś Piha./ i-co-ty-dajesz
|
|
 |
|
I znów uczę się na nowo żyć... Zaczynam znów zasypiać bez ciebie, sama się budzić. Zaczynam żyć bez twojego zapachu, bliskości, bicia twojego serca, oddechu. I wiesz co? Już nie umiem tak żyć... / i-co-ty-dajesz
|
|
 |
|
Ona ciągle siedzi ze łzami w oczach na balkonie i czeka, aż on wróci.../ i-co-ty-dajesz
|
|
 |
|
I z każdą kolejną mijaną parą zakochanych wzbiera we mnie złość. Mam ochotę podbiec do nich i najzwyczajniej pourywać im te ręce, za które się trzymają, a za które ja nie mogę trzymać ciebie. Mam ochotę wyrwać im serce, którym kochają się na wzajem, a którym ty nie kochasz mnie. / i-co-ty-dajesz
|
|
 |
|
Mój tata był pod wrażeniem jak dokonałes tego cudu. Wstałam o 8 rano, bez żadnego marudzenia, bez awantur o to, że jest środek nocy, a ktoś mnie obudził. Był zachwycony, że ktoś jest w stanie ściągnąć mnie z łóżka nie musząc zwlekać za nogi. A ja... ja byłam zachwycona jeszcze bardziej niż on, bo budził mnie twój słodki całus i oddech na karku. / i-co-ty-dajesz
|
|
|
|