 |
|
-a marzenia jakieś masz? -wypierdalaj to się jedno spełni.
|
|
 |
|
zatrzymaj się na chwilę. nie odbieraj telefonów. nie odpisuj na smsy. nie widuj się z Nim. zniknij na chwilę. pozwól mu zatęsknić, a zobaczysz, że będzie dbał o Ciebie bardziej - bo doceni, bo uświadomi sobie jak źle jest, gdy nie ma Cię obok. pozwól Jemu choć na chwilę poczuć to, co czujesz Ty, gdy nie odzywa się kolejny już dzień. / veriolla
|
|
 |
|
Mogę cofnąć się milion kroków do tyłu, może znów być listopad, mogę znów być w jego ramionach, ale w końcu otworzę oczy, znów będę siedziała skulona wśród czterech ścianach, a on po prostu zniknie. Mogę siedzieć godzinami na tej ławce, ale on nie przyjdzie. Znajoma gula w gardle blokuje przepływ powietrza, krztuszę się łzami, uciekam, gubię się, upadam. Ciemność otula mnie do snu, uwielbiam ją, ale teraz próbuję nie dać się otumanić, chcę świata o barwie niebiesko-zielonych tęczówek. Znasz to uczucie? Kiedy nagle zatrzymujesz się, sekundy upływają jak szalone, ale to dla Ciebie nie ma znaczenia. Uświadamiasz sobie, że nigdy nie cofniesz czasu, nigdy nie będziecie razem. Nigdy jest wiecznością, to boli, cierpię, nie widzisz? Nicość przebija moje załatane serce, krzyczę szeptem, ale nikt mnie nie słyszy. Wiję się z bólu, umieram? Ciemność, nicość, wieczność, tylko to mnie otacza.
|
|
 |
|
jest dla mnie chłodny wiatr uderzający w moje delikatne rysy. Spacer, słuchawki w uszach, tysiąc myśli, setki uczuć, jedna osoba, która to wszystko wywołuje. [2]
|
|
 |
|
Żyję w świecie pełnym ludzi, pełnym kłamstw i sztuczności, nikt nie liczy się z nikim, z żadnymi uczuciami, czasami żyję w strachu, że to jaka jestem nie jest wystarczające, że ktoś może nie zaakceptować mnie taką jaką jestem, w tym świecie za trudno pokazać ludziom swoją prawdziwą twarz, lepiej udawać jak ja, że jesteś pełną pozytywizmu osobą, że u ciebie po staremu i wszystko w porządku. Kiedy jesteś sama, możesz otworzyć serce, dać się ponieść emocjom, zacząć płakać, bo nic się nie układa i nadal nie potrafisz zapomnieć. W tym świecie liczy się tylko to jak wyglądasz, nie to, co masz w sercu i to co masz do powiedzenia. Ludzie sugerują się jakimiś idiotycznymi wpisami na fejsie, które nic nie znaczą. Chłopacy? Tylko wygląd, czasami mam wrażenie, że nie pasuję do tej rzeczywistości, te wszystkie dziewczyny, dla których najważniejsze jest to, czy tusz się nie rozmazał to nie mój świat. Gdzie są jakiekolwiek wartości? Znów się zgubiłam, znów najlepszym przyjacielem [1]
|
|
 |
|
Nie rozumiem. Nie rozumiem ludzi, którzy oceniają człowieka po rodzinie. Po tym kto Go wychował. Czy, gdy jesteśmy w brzuchach mamy możliwość wyboru rodziny? Nie. To nie od nas zależy czy będziemy mieć cudowną rodzinę, ojca alkoholika czy samotną matkę. Nie od nas zależy czy będą nas kochać i traktować jak największy dar od losu, czy jak największego śmiecia. A pomimo to ludzie z przykładnych, reklamowych rodzin, czują się lepsi, ponad nami - tymi, którzy od dziecka wiedzieli co to znaczy cierpieć i co to prawdziwy ból. Oddalibyśmy wszystko by choć raz nie dostać w twarz, nie zostać poniżonym, za jeden wieczór, spokojny, bez nasłuchiwania kroków, bo czas na karę. A kara za co? Za życie. Oddalibyśmy wszystko za spokojne dzieciństwo i nie zniszczoną psychikę. Wy dajecie sobie prawo do osądzania nas, skreślania i poniżania. Dajecie sobie prawo by czuć się lepszym, ale to my daliśmy radę wtedy i damy jutro. Damy radę zawsze, bo życie nas tak wychowało.
|
|
 |
|
Widziałam ślady obojętności i prostotę uczuć w Twoich oczach, kiedy odchodziłeś. Jednak czy znaczyłam dla Ciebie tak niewiele? Daj mi tylko powód, a udowodnię Ci, że to wszystko co zbudowaliśmy, jest zbyt silne, aby to zburzyć. Obiecuję pokonać każdą odległość i umierać z każdym kolejnym dniem wędrówki, aby dotrzeć do miejsca, w którym postawiłeś drewniany krzyż obok naszej głęboko zakopanej miłości. Zdobędę w sobie siłę, aby ją wydostać spod zmarzniętej gleby i ożywić. Ogrzać za pomocą swojej tęsknoty i otrzepać z kurzu złych wspomnień. Pozostawię ślady swoich stóp w każdym zakątku świata, uginając się pod ciężarem naszej zmartwychwstałej miłości, tylko po to, aby Cię odnaleźć. Wtedy stanę tuż przed Tobą, mierząc się z ogromem Twojej pogardy. Położę między nami naszą rozpadającą się od zbyt brutalnych przeżyć miłość i pozwolę Ci na zabicie nas. I wiesz? Myślę, że jesteś na tyle bezuczuciowy, aby ponownie zakopać mnie wraz z tą miłością pod grubą powłoką zapomnienia. / welcometoreality
|
|
 |
|
Czy kiedykolwiek spojrzałeś w lustro i zastanawiałeś się kogo widzisz? Czy miałeś ochotę roztrzaskać tą szklaną powierzchnię, by pozbyć się osoby, którą musisz zaakceptować, aby móc przebywać z nią 24 godziny na dobę? Tak, mówię o Tobie... Jesteś bohaterem, mimo błędów, które zdarza Ci się popełniać i słów, które nie powinny wypłynąć z Twoich ust. Spójrz na siebie, jesteś silniejszy niż wszyscy, którzy sprawiają, że upadasz. Twoje łzy są dowodem, że przegrałeś tą wojnę, ale odchodzisz z wysoko uniesioną głową, świadomy, że nie zraniłeś podczas jej trwania żadnej istoty. Bądź z siebie dumny, tak dzielnie znosisz każdą porażkę i przezwyciężasz każdy kompleks, rodzący się w Twojej głowie. I zapamiętaj kim jesteś, aby nikt nie mógł przedrzeć się do Twoich myśli i wmówić Ci, jaki powinieneś być. Kiedyś, zmęczony życiem, z uśmiechem na ustach zapadniesz w sen, kończąc wędrówkę do doskonałości. Wiesz już kogo widziałeś w lustrze przez te wszystkie lata? Idealnego siebie. / welcometoreality
|
|
 |
|
Może to nie dlatego że nie chcę mieć takiego ojca, może to dlatego że nie chce być takim synem.
|
|
 |
|
Nie szukam sensu. Ja go znam, chcę tylko mieć siłę żeby kurs który mi narzucono wykonać. Nie chcę mięśni, zdolności ani wytrzymałości. Nie chcę motywacji. Chcę tylko wiary że to się uda, chęci i cierpliwości do tego.
|
|
|
|