 |
|
wchodzi na gadu co kilka tygodni tylko po to, żeby zmienić imię dziewczyny widniejące w Jego opisie.
|
|
 |
|
w takich chwilach najbardziej kusi śmierć, nie czekolada.
|
|
 |
|
oficjalnie ostatnie pozytywne aspekty przestają owymi być. reszta spraw, które pozostawały na plus - jebie się. z mojego obecnego życia pozostaje jedynie licha garstka popiołu. wiesz? jesteś niewielką cząstką tego terroru, jednak sądzę, że gdybyś był, byłoby mi znacznie lepiej. potrzebuję Cię, jak nigdy dotąd.
|
|
 |
|
cholera, tęsknię za tym jak mi ustępował. tęsknię za tym jak w końcu wyciągał ramiona z uśmiechem na twarzy, szepcząc cicho 'no chodź już tu do mnie, maleńka'.
|
|
 |
|
'kurwa mać' najlepszym określeniem ostatnich wydarzeń.
|
|
 |
|
pomyślałabyś, że w końcu jedyną osobą na którą będę mogła liczyć stanie się były? że to On będzie mnie przytulał gładząc uspokajająco ramię, będzie ocierał łzy z moich policzków, będzie tłumaczył mi wszystko na zdrowy rozsądek? ja też nie, a jednak.
|
|
 |
|
bo mam tą świadomość, że z własnej woli tracę najcudowniejszego faceta pod słońcem przez swoje chore zachowanie.
|
|
 |
|
znasz to uczucie, kiedy nie cieszy już nic, co dotychczas sprawiało Ci wiele przyjemności? nie świecą Ci się oczy, kiedy wychodzisz na spacer, by chłonąć pierwsze wiosenne promyki słońca. przestajesz czytać książki, mimo, że zwykle robisz to nałogowo. nie smakuje Twoja ulubiona, malinowa herbata ani kolejna tabliczka mlecznej czekolady. znasz to, kiedy nieustannie pragniesz oddać cały swój świat w jego ręce? kiedy nic więcej Cię nie obchodzi? znasz?
|
|
 |
|
od półtora roku nic się nie zmieniło. co noc kładę się pod kołdrę z zaciśniętymi w pięści dłońmi, z oczami przeszklonymi łzami. tęsknię. nieustannie i może, z każdym kolejnym dniem, minimalnie mocniej.
|
|
 |
|
tak, to ja Go pocałowałam. jednak odwzajemnił pocałunek - a to o czymś świadczy.
|
|
|
|