głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika angelindisguise

fascynowało nas życie. jarała miłość. przypadkiem zaprzyjaźniliśmy się z cierpieniem.

definicjamiloscii dodano: 26 marca 2011

fascynowało nas życie. jarała miłość. przypadkiem zaprzyjaźniliśmy się z cierpieniem.

nie mogę. nie potrafię. nie chcę. nie bez Ciebie.

definicjamiloscii dodano: 26 marca 2011

nie mogę. nie potrafię. nie chcę. nie bez Ciebie.

wytrzeźwiejemy z miłości.

definicjamiloscii dodano: 26 marca 2011

wytrzeźwiejemy z miłości.

zdziwienie  kiedy po kilku miesiącach milczenia  od tak w rogu ekranu pojawił się komunikat o nowej wiadomości wraz z Jego imieniem.

definicjamiloscii dodano: 26 marca 2011

zdziwienie, kiedy po kilku miesiącach milczenia, od tak w rogu ekranu pojawił się komunikat o nowej wiadomości wraz z Jego imieniem.

bo jeśli mamy wznosić toasty w podzięce za szczęście  które już nas spotkało   pozostaniemy trzeźwi.

definicjamiloscii dodano: 26 marca 2011

bo jeśli mamy wznosić toasty w podzięce za szczęście, które już nas spotkało - pozostaniemy trzeźwi.

mam jedynie ochotę rzucić ulubionym kubkiem o ścianę rozlewając po całym pokoju kakao  wyjść z domu zarzucając na siebie tylko pierwszą lepszą bluzę  przyjść do Ciebie  wyznać jak kurewsko samotnie  źle i beznadziejnie się czuję. mogę nawet zbłaźnić się wylewając kolejne łzy  podczas mierzenia Twoich szmaragdowych tęczówek. chcę  żebyś mnie przytulił. zamknął w swoich ramionach łagodząc choć minimalnie wszechogarniający mnie ból.

definicjamiloscii dodano: 26 marca 2011

mam jedynie ochotę rzucić ulubionym kubkiem o ścianę rozlewając po całym pokoju kakao, wyjść z domu zarzucając na siebie tylko pierwszą lepszą bluzę, przyjść do Ciebie, wyznać jak kurewsko samotnie, źle i beznadziejnie się czuję. mogę nawet zbłaźnić się wylewając kolejne łzy, podczas mierzenia Twoich szmaragdowych tęczówek. chcę, żebyś mnie przytulił. zamknął w swoich ramionach łagodząc choć minimalnie wszechogarniający mnie ból.

codziennie rozważam to  czy zaszczycić go rozmową  po prostu napisać  zapytać co słychać  w oczekiwaniu na to  iż odwzajemni to. niestety brakuje mi odwagi. czuję  że woli tą filigranową blondynkę  po prostu to wiem.

waniilia dodano: 26 marca 2011

codziennie rozważam to, czy zaszczycić go rozmową, po prostu napisać, zapytać co słychać, w oczekiwaniu na to, iż odwzajemni to. niestety brakuje mi odwagi. czuję, że woli tą filigranową blondynkę, po prostu to wiem.

wiesz  wyjebane mam na szpilki za sto pięćdziesiąt złotych  które połamałam na krawężniku  na który wpadłam przez nierówny chodnik  na wylane czerwone wino  również. nawet o miłości  jaką Cię darzę nie myślę. dziś liczy się jedno   gdzie są kurwa moje fajki?

waniilia dodano: 26 marca 2011

wiesz, wyjebane mam na szpilki za sto pięćdziesiąt złotych, które połamałam na krawężniku, na który wpadłam przez nierówny chodnik, na wylane czerwone wino, również. nawet o miłości, jaką Cię darzę nie myślę. dziś liczy się jedno - gdzie są kurwa moje fajki?

nienawidzę spać  nienawidzę śnić. mimo tak długiej nieobecności w moim życiu  nadal pojawiasz się tam  w moich chorych wyobrażeniach  nocnych koszmarach. przypominam sobie chwile  nie te  w których raniłeś niemiłosiernie  ba  potrafiłeś podnieść dłoń  lecz te  gdzie otaczałeś mnie miłością  traktowałeś z szacunkiem  jak królewnę. nasze pocałunki  Twoje dłonie błądzące po mym ciele  oczywiście  niektóre zakamarki omijane  definitywny zakaz rozumiałeś idealnie  błękit tęczówek  wpatrzonych we mnie  głos szczepczący cicho 'Kocham Cię Skarbku'.

waniilia dodano: 26 marca 2011

nienawidzę spać, nienawidzę śnić. mimo tak długiej nieobecności w moim życiu, nadal pojawiasz się tam, w moich chorych wyobrażeniach, nocnych koszmarach. przypominam sobie chwile, nie te, w których raniłeś niemiłosiernie, ba, potrafiłeś podnieść dłoń, lecz te, gdzie otaczałeś mnie miłością, traktowałeś z szacunkiem, jak królewnę. nasze pocałunki, Twoje dłonie błądzące po mym ciele, oczywiście, niektóre zakamarki omijane, definitywny zakaz rozumiałeś idealnie, błękit tęczówek, wpatrzonych we mnie, głos szczepczący cicho 'Kocham Cię Skarbku'.

chyba pogodziłam się z myślą  iż codziennie będzie gorzej. przytulasz  całujesz  owszem starasz się  ale brak w tym dawnej czułości połączonej z namiętnością  przesyconej erotyzmem  kochałam to. traktujesz mnie jak dziecko  otaczasz opieką  podajesz chusteczki  nalewasz syropu  a gdy jestem zdrowa utulasz do snu  lecz nie tego nam potrzeba. bądźmy dorośli  Kochanie.

waniilia dodano: 26 marca 2011

chyba pogodziłam się z myślą, iż codziennie będzie gorzej. przytulasz, całujesz, owszem starasz się, ale brak w tym dawnej czułości połączonej z namiętnością, przesyconej erotyzmem, kochałam to. traktujesz mnie jak dziecko, otaczasz opieką, podajesz chusteczki, nalewasz syropu, a gdy jestem zdrowa utulasz do snu, lecz nie tego nam potrzeba. bądźmy dorośli, Kochanie.

nie masz pojęcia co czuję  kiedy oplata rękoma moją talię  kiedy patrzy w ten cudowny sposób  kiedy się uśmiecha tylko dla mojej osoby. nie wiesz jak cholernie mnie to boli. nie zdajesz sobie sprawy ile oddałabym  żeby jednak zniknął z mojego życia.

definicjamiloscii dodano: 26 marca 2011

nie masz pojęcia co czuję, kiedy oplata rękoma moją talię, kiedy patrzy w ten cudowny sposób, kiedy się uśmiecha tylko dla mojej osoby. nie wiesz jak cholernie mnie to boli. nie zdajesz sobie sprawy ile oddałabym, żeby jednak zniknął z mojego życia.

usiadłam w parku. wiosenna aura wyciągnęła mnie z domu. zdjęłam okulary  pośpiesznie wrzuciłam je do torby  wystawiłam buźkę do słońca. ubrana w samą bluzę  rurki i adidasy wyglądałam komicznie. ludzie nadal kisili się w zimowych płaszczach  lecz nie ja. materiał  nałożony na górną część mojego ciała sięgał za udo  był ciepły  szary  a co najważniejsze miał napis   Lech Poznań. głos Piha zachęcał mnie do delikatnego kiwania głową oraz dyskretnego uśmiechu do siebie. nie spostrzegłam  gdy ktoś usiadł obok. dopiero przy podnoszeniu się z miejsca  dostrzegłam tą twarz  cwaniacki uśmieszek  blond włosy i błękitne tęczówki. po miesiącach poszukiwania odnalazłam 'mojego' księcia. próbował porozmawiać  ale po taktownej wymianie pojedynczych zdań uciekłam  nie byłam gotowa.

waniilia dodano: 26 marca 2011

usiadłam w parku. wiosenna aura wyciągnęła mnie z domu. zdjęłam okulary, pośpiesznie wrzuciłam je do torby, wystawiłam buźkę do słońca. ubrana w samą bluzę, rurki i adidasy wyglądałam komicznie. ludzie nadal kisili się w zimowych płaszczach, lecz nie ja. materiał, nałożony na górną część mojego ciała sięgał za udo, był ciepły, szary, a co najważniejsze miał napis - Lech Poznań. głos Piha zachęcał mnie do delikatnego kiwania głową oraz dyskretnego uśmiechu do siebie. nie spostrzegłam, gdy ktoś usiadł obok. dopiero przy podnoszeniu się z miejsca, dostrzegłam tą twarz, cwaniacki uśmieszek, blond włosy i błękitne tęczówki. po miesiącach poszukiwania odnalazłam 'mojego' księcia. próbował porozmawiać, ale po taktownej wymianie pojedynczych zdań uciekłam, nie byłam gotowa.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć