 |
Mówiłam rano, że mam Cię już totalnie gdzieś, że już nie chcę Twojej przyjaźni, że jej nie potrzebuje. Potem byłam w miejscu gdzie spędziliśmy jedne z lepszych chwil i znów coś we mnie pękło.. Rozwaliło we mnie wszystko, całą tą pewność, że bez Ciebie dam radę. Nie dam rady ale najgorsze jest to, że Ty.. Ty już mnie nie potrzebujesz by być szczęśliwym. Dlatego sie poddaje i w tym momencie znikam z Twojego życia.. Wymazuje Cię z serca.
|
|
 |
Otwórzmy szampana, przepraszam pana,
czy mógłby pan zostać ze mną do rana?
|
|
 |
Dookoła ciągle mnie pytają, po co i dlaczego?
Nie uchylę rąbka tego wątka, bo chuj ci do tego,
Było minęło i nie wróci już więcej, bo do pewnych
Spraw mam bezkompromisowe podejście.
|
|
 |
Spojrzałam w swoje lustrzane odbicie.Próbowalam się uśmiechnąć,ale"to"przerodziło się w koszmarny grymas na mojej twarzy.Próbowałam przypomnieć sobie coś z wczorajszego wieczoru,ale jakoś żadne wspomnienie nie chciały się pojawić.Nie byłam pijana,niczego nie bralam jednak cały mój wieczór i cala noc zniknęła jak przy użyciu czarodzijskiej różdźki..chciałabym móc wymazać tak ostatni rok.Przestać pamiętać,zapomnieć.Zamiast tego zapomnialam tylko jeden wieczór.Pamiętam tylko jedna scenkę,jeden moment,w którym gościłes na swoich kolanach długonogą blondynkę..Kolejna łza spłynęła mi po policzku która i tak nie jest w stanie niczego mnie nauczyć..Sięgnęlam po komórkę wchodząc w wiadomości.-"uff"odetchnęłam z ulgą,że nie zrobilam niczego głupiego.Wystukałam na klawiaturze:"wpadaj" i przycisnęłam przycisk"wyślij" wtedy pojawiły się trzy nazwy najczęściej wysyłanych wiadomości.Na pierwszym byleś Ty mimo,że nie piszemy ze sobą od pół roku.Usuwam wszystkich,bylebyś tylko ciągle tam był..||pozorna
|
|
 |
- Proszę panią. -Słucham? - Skradła mi pani serce! - Oddać panu swoje? :)
|
|
 |
Uciekam z loveforeverkurwa nad nasze polskie morze w tą cudowną pogodę! By wszystko sobie przemyśleć, poukładać w głowie. Życzcie mi powodzenia i trzymajcie kciuki. Jeśli będę mogła to tu wpadnę. Wasza Mania, będę tęsknić.
|
|
 |
Nawet jeśli kiedykolwiek miałam co do niego wątpliwości, wątpliwości co do uczuć do niego.. To zniknęły. Powinnam cieszyć się, że wyjeżdżam, prawda? Podczas pakowania gdy pomyślałam, że nie zobaczę go tydzień nie byłam w stanie powstrzymać płaczu. Zero wątpliwości..
|
|
 |
Nie mów mi, że chcesz mojego szczęścia.. Ty nim jesteś. Dlatego jeśli już znikasz z mojego życia to obiecaj mi, że po latach mnie odnajdziesz. Obiecaj.
|
|
 |
Włożyłam krótką,czarną sukienkę.Nałożyłam wysokie szpilki,rozpuściłam długie,czarne loki i zrobiłam delikatny,ale bardzo subtelny makijaż.Wyglądałam seksownie,ale przy tym bardzo delikatne.Spojrzałam w lustrzane odbicie słysząc dzwonek do drzwi.-Są!-krzyknęlam w myślach i pobiegłam otworzyć przyjaciółkom.Jedna trzymała w dłoni butelkę bolsa,a druga butelkę coli unosząc je do góry.Jeden,drugi drink i byłyśmy gotowe do wyjścia.Klub był pełny,bar oblegany przez namolnych klientów,a stoliki pozajmowane.Pobiegłysmy od razu na parkiet.Widziałam jak kolesie ślinią się na nasz widok,a dziewczyny gapią sie z zazdrością.Jednak ja nie czułam się tej nocy wyjątkowa.Co chwilę rozglądałam się wokół w poszukiwaniu tylko jednej twarzy,tylko jednej pary oczu.W końcu dostrzegłam Go..Nie był sam..Obejmował blondynkę,która co chwile całował,dotykał..Nie widział mnie,nie zdążył nawet mnie zobaczyć bo wybiegłam z klubu.Stało się.Znalazł sobie kogoś na moje miejsce,kogoś zupełnie innego niż ja..||pozorna
|
|
 |
Nic więcej mi nie trzeba, po prostu się przytul.
|
|
 |
Można znaleźć swoją małą gwiazdę spośród wielu gwiazd,
wskażę Ci ją palcem byś wiedział że ją mam właśnie.
|
|
|
|