 |
"Pamiętam jak kiedyś bałam się być sama. Teraz boję się mieć niewłaściwych ludzi wokół siebie."
|
|
 |
wiesz, to samotność, to nie tak, że potrzebuję akurat CIEBIE, po prostu Ty..Ty.. Przy Tobie czułam się jak dawno się nie czułam. Nie chodzi o żadne zasrane motylki w brzuchu, bo już w to nie wierzę, nie chodzi o miłość od pierwszego wejrzenia, bo nigdy tego nie doświadczyłam. Chodzi o to, że przy Tobie czułam się bezpieczna. Czułam, że nic mi nie grozi, a jeśli, to Ty po prostu mnie przytulisz i poradzimy sobie z tym. Tak, tak było, ale Ty nic do mnie nie czułeś. Jesteś mężczyzną, ale nie dla mnie. Chcę, żebyś mnie chronił, ale dlatego, że zależy Ci właśnie na mnie, a nie dlatego, że jesteś dobrze wychowany.
|
|
 |
"Zabolało. Paradoksalnie dopiero kiedy zostałam odrzucona, zrozumiałam, jak bardzo jestem zakochana i jak ważne jest dla mnie, żeby właśnie ten, a nie inny człowiek był obecny w moim życiu. "
Paulina Chruściel
|
|
 |
Kiedy zasypiasz myślę o tobie Wszystko pamiętam słowo po słowie, Nasze rozstania, nasze powroty, Wielkie nadzieje, wielkie tęsknoty, Moje czekanie - niedoczekanie. Kto pomyślał, że tak się stanie.
Agnieszka Osiecka
|
|
 |
Pamiętam jak kiedyś bałam się być sama. Teraz boję się mieć niewłaściwych ludzi wokół siebie.
A.
|
|
 |
Miłość można poznać po wielu rzeczach - np. kiedy siedzisz koło kogoś, zupełnie nic nie robicie a Ty czujesz się w pełni szczęśliwy, czujesz, że niczego już nie potrzebujesz.
A.
|
|
 |
"Jest 7 miliardów ludzi na tej planecie, których nie spotkałam,
i 195 krajów, których nie odwiedziłam.
Ciągle tkwię jednak w tym niewielkim mieście,
będąc zmuszoną do podejmowania decyzji o mojej przyszłości,
kiedy ledwo wiem, kim jestem."
|
|
 |
“Gdy rozmyślasz o życiu musisz pamiętać o dwóch rzeczach: żadne poczucie winy nie naprawi błędów przeszłości a żadne nerwy nie są w stanie zmienić przyszłości.”
|
|
 |
- Trzeba wierzyć, że po stracie czeka nas nowe otwarcie.
- Ale zanim przyjdzie to otwarcie, bywa ciężko.
- To czasami wygląda tak, jakbyśmy stawali pośrodku ruchliwej ulicy, po której wszyscy pędzą we wszystkich kierunkach. Nikt się nie zatrzymuje i wtedy to nasze trwanie bez ruchu na środku autostrady wydaje się nie na miejscu. Ale stoimy, bo nie możemy się ruszyć. To jest też dobra metafora tego, jak bardzo samotni czujemy się w kryzysach, jak bardzo wydaje nam się, że inni nie widzą i nie rozumieją naszego cierpienia. Myślę, że słowem kluczem do poradzenia sobie z najtrudniejszymi sytuacjami w życiu jest "akceptacja". Czyli zaakceptowanie zarówno stanu, w którym się znajdujemy, jak i uczuć, które mu towarzyszą. Bronienie się przed tym tylko utrudnia proces wychodzenia z kryzysu. Trzeba akceptować to, że raz jest lepiej, raz gorzej. Nie powinniśmy robić niczego, co ekstremalnie wykracza ponad nasze siły. Trzeba się przełamywać powoli.
— Julia Chmielnik
|
|
 |
Boję się pamięci o tych wszystkich ludziach, z którymi coś mnie łączyło, a z którymi rozdzieliło mnie milczenie.
— J. Borszewicz
|
|
 |
Bo lepiej się zbytnio nie nastawiać i być mile zaskoczonym, niż zawiedzionym, bo miało się zbyt wielkie oczekiwania.
|
|
 |
To dziwne. Z jednej strony mój rozum podpowiada mi, że się kiedyś skończy i każde z nas znajdzie sobie kogoś innego. Jednak potem do głosu przychodzi serce, a może rodzaj jakiegoś przeczucia? Sama już nie wiem. Mam jakąś wewnętrzną pewność, że jest nam pisane coś dobrego razem. Nie wiem, czy to będzie związek na kilka miesięcy, lat, a może też ślub i dzieci. Jednak jest nam pisane coś więcej. Nie bez powodu spotkaliśmy się ponad 1,5 roku temu, żebyśmy tak po prostu zniknęli ze swojego życia. Nie bez powodu ciągle się mijamy. Nie bez powodu też znowu zaczęliśmy się spotykać. To wszystko nie może być tak po prostu!
|
|
|
|