 |
|
Każdego poranka będziesz wstawiała wodę na kawę, którą będzie pił. Będziesz karmiła jego dzieci, które wcale nie będą do mnie podobne. Już nigdy się nie dowiesz, jak ciężko się zasypia bez tych dwóch ramion, w których można znaleźc ukojenie. Patrzyłam później jak kroicie tort, modląc się, że choc jeden, malutki kawałek spadnie i zaburzy tę uroczystośc. Widziałam, że P. dalej nie nauczył się tańczyc, lecz tym razem zazdrościłam Ci tych podeptanych palców. Byłaś na moim miejscu, a ja z tyłu, na widowni, wiedząc, że już całe życie to się nie zmieni.”
|
|
 |
|
“Śnił mi się Wasz ślub. Do ostatniej sekundy myślałam, że to nie może byc prawda, to się nie stanie, ktoś wstanie i krzyknie: nie, jego serce należy do kogoś innego lub chociaż prima aprilis. Myliłam się. Stałam w jednym z ostatnich rzędów, patrząc jak dumnie zmierzasz w zbyt pięknej i zbyt białej sukni w stronę P., który z zawadiackim uśmieszkiem, odgarniając włosy, wpatrywał się w Ciebie. Wahałam się czy przyjazd tu to dobry pomysł. Myślałam, że dam radę, że już wszystko wybaczone, zapomniane, a rozprute serce już dawno w całości. Byłam jedyną osobą, która płakała w kościele, oczywiście, to nie było wzruszenie. Nagle jedno "tak" uświadomiło mi, że to ja byłam pomyłką, nie Ty.(I)
|
|
 |
|
Jestem gorsza niż mówisz, ale lepsza niż myślisz.
|
|
 |
|
Chcę zasypiać z Tobą w ramionach, a nie tylko z telefonem w dłoniach.
|
|
 |
|
Chcę zasypiać z Tobą w ramionach, a nie tylko z telefonem w dłoniach.
|
|
 |
|
Potrzebuję mężczyzny, który eksploduje kiedy pomyśli, że mógłby mnie stracić.
|
|
 |
|
Nie mam nikogo z kim mogłabym pisać do piątej nad ranem, jak z Tobą kiedyś.
|
|
 |
|
Nie mam nikogo z kim mogłabym pisać do piątej nad ranem, jak z Tobą kiedyś.
|
|
 |
|
Trzeba mieć jakieś dziwactwa, żeby być ciekawym dla innym.
|
|
 |
|
Trzymałabym Cię tak mocno, że nawet Bóg nie mógłby mi Cię zabrać.
|
|
 |
|
Omijasz mnie wręcz idealnie.
|
|
 |
|
Szukaj dobrej kobiety, a nie gwiazdki co jest super. Ona ma Ci oferować wierność, a nie dupe.
|
|
|
|