głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika anczelika

Pamiętasz ten czas  kiedy niektórzy stali w kolejce po rozum  a inni po urodę? Ja chyba wtedy  kurwa poszłam na piwo...

onna dodano: 8 lipca 2012

Pamiętasz ten czas, kiedy niektórzy stali w kolejce po rozum, a inni po urodę? Ja chyba wtedy, kurwa poszłam na piwo...

kolejny nowy dzień. jasne  rażące słońce  które przebija się przez zasłony  zaczyna irytować. stukot filiżanek z kuchni nie pozwala ponownie zasnąć. pies  który chrapie i usilnie wypycha mnie z łóżka  strasznie denerwuje. wibracja telefonu gdzieś na dywanie chyba stara się przypomnieć  że pora wstać. przecieram oczy  powoli się podnosząc. w drodze do łazienki przewracam stopą pustą butelkę wina i biorąc ze sobą popielniczkę stwierdzam  że miłość po prostu cholernie boli.   yezoo

nie_do_kupienia dodano: 8 lipca 2012

kolejny nowy dzień. jasne, rażące słońce, które przebija się przez zasłony, zaczyna irytować. stukot filiżanek z kuchni nie pozwala ponownie zasnąć. pies, który chrapie i usilnie wypycha mnie z łóżka, strasznie denerwuje. wibracja telefonu gdzieś na dywanie chyba stara się przypomnieć, że pora wstać. przecieram oczy, powoli się podnosząc. w drodze do łazienki przewracam stopą pustą butelkę wina i biorąc ze sobą popielniczkę stwierdzam, że miłość po prostu cholernie boli. / yezoo

Tęsknisz za jedną osobą  i cały świat wydaję się bezludny.

onna dodano: 5 lipca 2012

Tęsknisz za jedną osobą, i cały świat wydaję się bezludny.

Możesz do mnie napisać coś miłego  nie obrażę się.

onna dodano: 5 lipca 2012

Możesz do mnie napisać coś miłego, nie obrażę się.

Mówił że by za nią umarł    kurwa nigdy nie widziałem  żeby ktoś się tak rozumiał.  Bonson

onna dodano: 4 lipca 2012

Mówił że by za nią umarł, kurwa nigdy nie widziałem, żeby ktoś się tak rozumiał./ Bonson

położyła spać się  gdy łza obmyła twarz jej   kolejny raz zwątpiła w nas i w cały świat i w prawdę    gdy cały świat im kradł marzenia  świat zabił uczucia   on już nie był tym kim wcześniej usłyszał  zamilkł  usiadł. bonson

onna dodano: 4 lipca 2012

położyła spać się, gdy łza obmyła twarz jej, kolejny raz zwątpiła w nas i w cały świat i w prawdę, gdy cały świat im kradł marzenia, świat zabił uczucia, on już nie był tym kim wcześniej usłyszał, zamilkł, usiadł./bonson

nie rycz  że coś Ci się coś nie udało  usiądź  otrzyj łzy  weź się w garść   nie daj się pokonać przez coś zwane kłótnią  problemem  kolejnym dupkiem  czy następną szmatą  nikt nie powiedział  że będzie zajebiście i kolorowo   ale są takie momenty w życiu człowieka na które warto czekać nawet kilkanaście lat.

onna dodano: 4 lipca 2012

nie rycz, że coś Ci się coś nie udało, usiądź, otrzyj łzy, weź się w garść, nie daj się pokonać przez coś zwane kłótnią, problemem, kolejnym dupkiem czy następną szmatą, nikt nie powiedział, że będzie zajebiście i kolorowo, ale są takie momenty w życiu człowieka na które warto czekać nawet kilkanaście lat.

Twoje myśli to nie Ty

ona121110 dodano: 4 lipca 2012

Twoje myśli to nie Ty

Czymkolwiek to było  nigdy nie istniało

ona121110 dodano: 4 lipca 2012

Czymkolwiek to było, nigdy nie istniało

  rób jak uważasz. ja dam radę  jak zawsze   będzie dobrze  zobaczysz   co masz teraz na myśli?   zgadnij   nie wiem... już się w tym gubię   kocham Cię.

definicjamiloscii dodano: 3 lipca 2012

- rób jak uważasz. ja dam radę, jak zawsze - będzie dobrze, zobaczysz - co masz teraz na myśli? - zgadnij - nie wiem... już się w tym gubię - kocham Cię.

perspektywa zakończenia całej tej farsy. kartka  ołówek  wódka i prochy. pisanie tych ostatnich liter  zapijając leki  odpływając. żegnanie się. przelanie na ten skrawek papieru tych najistotniejszych teraz słów. przeprosin do przyjaciółki za to  że nie zdążyła zrobić mi naleśników z nutellą  co planowałyśmy  że nie założyłyśmy albumu z wakacyjnymi zdjęciami  nie pojechałyśmy na obiecany basen  nie odwiedziłyśmy Mielna i Australii. zdania do Niego z podziękowaniem za tą niewielką ilość cudownych chwil  których miało być więcej i zapewnieniem  że to dla ułatwienia wyboru dalszego działania. do mamy   przeprosiny za ostatnią spinę i za to  że zostawiam bałagan w pokoju. i ostatni akapit do Niej o tym  że już nie musi krwawić  że nie musi się zabijać  bo ja zrobię to za nią.

definicjamiloscii dodano: 3 lipca 2012

perspektywa zakończenia całej tej farsy. kartka, ołówek, wódka i prochy. pisanie tych ostatnich liter, zapijając leki, odpływając. żegnanie się. przelanie na ten skrawek papieru tych najistotniejszych teraz słów. przeprosin do przyjaciółki za to, że nie zdążyła zrobić mi naleśników z nutellą, co planowałyśmy, że nie założyłyśmy albumu z wakacyjnymi zdjęciami, nie pojechałyśmy na obiecany basen, nie odwiedziłyśmy Mielna i Australii. zdania do Niego z podziękowaniem za tą niewielką ilość cudownych chwil, których miało być więcej i zapewnieniem, że to dla ułatwienia wyboru dalszego działania. do mamy - przeprosiny za ostatnią spinę i za to, że zostawiam bałagan w pokoju. i ostatni akapit do Niej o tym, że już nie musi krwawić, że nie musi się zabijać, bo ja zrobię to za nią.

martwię się. zaczynając od tego  że największą obawą napawa mnie to przywiązanie  moja odpowiedzialność za to jak je utrwalam i za niego  za jego serce  które trzymam w dłoniach  a przy upuszczeniu będzie równoznaczne z jego całkowitym upadkiem   nie tylko jednego mięśnia. przeraża mnie ożywienie i gotowość w jego oczach  gdy odbiera telefon od któregoś z kumpli z informacją o kolejnej spinie  zaciskam  z cholernego strachu o niego  wargę  a on wraca po godzinie i łapiąc mnie za dłonie  zapewnia  że nic się nie dzieje  by nieświadomy tego  że słyszę  kilka minut później opowiadał znajomemu  że w starciu na jego gołe ręce  przeciwnik wyciągał łom. mogłabym tłumaczyć to tym  że prawie się nie znaliśmy  gdy się w to pakowałam  ale nie przejdzie mi to przez gardło. wciąż wydaje mi się  że po prostu warto jest w tym tkwić.

definicjamiloscii dodano: 3 lipca 2012

martwię się. zaczynając od tego, że największą obawą napawa mnie to przywiązanie, moja odpowiedzialność za to jak je utrwalam i za niego, za jego serce, które trzymam w dłoniach, a przy upuszczeniu będzie równoznaczne z jego całkowitym upadkiem - nie tylko jednego mięśnia. przeraża mnie ożywienie i gotowość w jego oczach, gdy odbiera telefon od któregoś z kumpli z informacją o kolejnej spinie; zaciskam, z cholernego strachu o niego, wargę, a on wraca po godzinie i łapiąc mnie za dłonie, zapewnia, że nic się nie dzieje, by nieświadomy tego, że słyszę, kilka minut później opowiadał znajomemu, że w starciu na jego gołe ręce, przeciwnik wyciągał łom. mogłabym tłumaczyć to tym, że prawie się nie znaliśmy, gdy się w to pakowałam, ale nie przejdzie mi to przez gardło. wciąż wydaje mi się, że po prostu warto jest w tym tkwić.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć