 |
|
Czy zastanawiałeś się może ile czasu tracisz po prostu na użalanie się nad sobą? A gdyby to było proste? Dajesz z siebie wszystko, czasem nie wychodzi, ale się starasz, nie zatrzymujesz na kolejnych potknięciach, ale szukasz choć małego sukcesu każdego dnia, żeby móc się jego chwycić. Jesteś wspaniały na swój sposób i wyjątkowy, nie zatracasz tego. Nagle okazuje się, że czas który poświęciłbyś na smutek, został spożytkowany na coś co cię umocniło i nagle smutku już nie ma. Jedyne co musisz zrobić, to nie tracić nadziei na to, że wszystko co sobie zamarzyłeś któregoś dnia się spełni, ale nie od razu. Trzeba się przełamać, bo w takim momencie, gdy wszystko się wali jedyne czego się pragnie, to uciec, pogrążyć się beznadziei. Jednak pustka i smutek nie dają szczęścia, tylko walka, choć czasem nieprzyjemna, daje spełnienie i dumę z siebie.
|
|
 |
|
Kiedyś przyjdzie dzień, kiedy zrozumiesz, że twoje życie się posypie i zostaniesz tylko ty i twoja wiara. Wtedy zrozumiesz, że nikt nie może za ciebie zbudować życia, nikt nie podejmie za ciebie decyzji i nikt nie będzie musiał odpowiadać za te decyzje. W tym dniu zrozumiesz, że nie potrzebujesz, aby ktoś cały czas trzymał cię za rękę, pomagał we wszystkim. To jest twoje życie i tylko i wyłącznie ty za nie odpowiadasz, ty musisz poradzić sobie z problemami. Inni mogą cię wspierać, ale nic za ciebie nie zrobią. W tym dniu zrozumiesz, że dorosłeś.
|
|
 |
|
Nerwobóle mam gdy odczuję na skórze, zazdrość patologiczną bo nie mam jej w naturze.
|
|
 |
|
Speszony diabeł stał i czuł, jak straszna jest dobroć.
|
|
 |
|
(...) przeszłość na szczęście w ogóle nie istnieje, nie ma jej, jest tylko świat zapamiętany, ten, który przechowujemy w sobie.
|
|
 |
|
And I'd give up forever to touch you
|
|
 |
|
Za szybko i za bardzo przywiązuję się do ludzi. Za łatwo się otwieram i zbliżam. Dostrzegam w ludziach to co dobre, zapominając, że zawsze jest to drugie oblicze / k.sz
|
|
 |
|
Już wiem, jak bardzo można się pomylić, patrząc komuś w oczy/ k.sz
|
|
 |
|
Że czujesz to co ja, że wiesz, że chcesz, że tęsknisz.Tyle możesz powiedzieć, a milczysz. / k.sz
|
|
 |
|
Chciałabym się do kogoś przytulić. Czasem ta ochota nachodzi mnie w środku jakiejś ważnej lekcji, momentami, kiedy piję poranną kawę. Nawet, gdy czytam książkę, chciałabym, aby ktoś podszedł i mnie przytulił. Chociaż to trudne, chciałabym znaleźć kogoś, kto spojrzy w moje oczy i będzie wiedział, że mój umysł krzyczy 'podejdź i mnie przytul, bo za chwilkę się rozpłaczę'. Ale nie mam nikogo takiego./ o
|
|
 |
|
Kilka dni temu zrozumiałam, że to, czego tak usilnie pragniemy jest gdzieś. I pewnego dnia znajdujemy się w miejscu gdzie uraja nam się myśl, że to znaleźliśmy. Próbujemy to przekształcić do naszej formy. Dokonujemy rekonstrukcji a potem okazuje się po wielu latach że to nie to. Koło się zatacza. Ile jeszcze muszę drogi przebyć, by znaleźć idealną formę ? A co, jeśli nie pojawię sie w tym miejscu ? Już zawsze będą mnie otaczać zniekształcone formy ? / k.sz
|
|
 |
|
Nie wkładaj mi rąk pod sukienkę. Nie szarp mnie. Nie targaj za włosy. Nie rozbieraj mnie z ubrań.Rozbierz mnie z milczenia. Zdejm gruby sweter, golf, co wolisz. Targaj mnie słowami. Stań przede mną nago. Rozmawiajmy o tym. O tym, co sprawia, że nam zimno.To czego się boimy. Nawzajem, prawda? Zsuń delikatnie z moich bioder strach, który ciasno przylega do mnie. Otul mnie zrozumieniem. W zakamarkach szafy powinna być pewność, odziej mnie w nią bo jestem naga.Wystraszona, niepewna, nieufna, zagubiona. Podążam z dnia na dzień lecz wciąż szukam tego, co sprawi, że będzie mi ciepło. / k.sz
|
|
|
|