 |
przymruż oczy, może to poprawi ostrość. i potem spójrz w lustro, popatrz co z ciebie wyrosło.
|
|
 |
najgorszą rzeczą zaraz przed tym, jak będzie lepiej, jest to, że stoimy na czele urwiska i w czasie powolnego opadania uświadamiamy sobie, że będziemy lepszymi, gdy uderzymy o ziemię.
|
|
 |
widzę, że świat już prawie runął, i co? i mam kurwa dobry humor.
|
|
 |
gdy mają problem przeżywają to różnie: oni piją wódkę, one płaczą w poduszkę.
|
|
 |
pozwól, że odpłynę. a ty znikniesz razem z dymem.
|
|
 |
nikt nam nie daje nadziei a więc ty i ja, musimy to zmienić. weź sobie sam, co do ciebie należy - weź tyle, żeby przeżyć i uwierzyć.
|
|
 |
nie jestem gwiazdą ale mów mi "słońce". nie jestem gwiazdą, ale mam ten promień.
|
|
 |
Chciałabym położyć się z głową w poduszce i płakać. Płakać tak długo aż poczuję ulgę. Aż zejdą wszystkie emocje. Aż poczuję, że jest mi obojętny. Rozsypać się ma maleńkie kawałki i znów powoli układać się kawałek po kawałku, bez pośpiechu. Stworzyć swoje życie na nowo. Ale jest on. Maleńki chłopczyk, wlepia we mnie te wielkie niebieskie oczy. Dla niego muszę się trzymać by czuł spokój, miłość i bezpieczeństwo. Po prostu zamknę się w sobie. [niekompatybilna_]
|
|
 |
Czuję ścisk w żołądku, kręci mi się w głowie, źle mi się oddycha. Kortyzol dawno przekroczył normy. I to uczucie bezradności, niemocy… żyjemy razem ale nic nas nie łączy. Patrzę na Ciebie i widzę obcego człowieka. Nie wiem co jeszcze przede mną ukrywasz. Jak z tym możesz żyć skoro niby jesteś taki wrażliwy… nie rozumiem, nie chcę… chciałabym zniknąć i zacząć od nowa. Dlaczego wybrałam Ciebie? [niekompatybilna_]
|
|
 |
i nie pytaj mnie, czemu nie chcę wejść w tą branżę. boję się, że Reni Jusis kiedyś mnie znajdzie i przyciągnie mnie jak magnes.
|
|
 |
nie ma mnie dla nikogo - znasz to, nie?
|
|
 |
aż twój głos nagle zniknął i nawet nie było mi specjalnie przykro.
|
|
|
|