 |
|
Tu życie tnie marzenia, z precyzją jak chirurg.
|
|
 |
|
Zgubiła mnie ta cała pierdolona miłość do Ciebie .
|
|
 |
|
Nadzieja gubi a samotność zabija .
|
|
 |
|
Wystarczyło jego jedno spojrzenie. Jeden ułamek sekundy . By wszystko wróciło dwa razy mocniej.
|
|
 |
|
życie, które zamienia mi w bajkę. Jego uśmiech. codzienna 15.15 i 16.16. paranoja.
|
|
 |
|
kumpela poszła po piłkę do siatki, podczas kiedy ja niezdarnie poprawiałam czapkę mikołaja na głowie. podszedł i dzieliła nas już tylko odległość moich dłoni, które trzymałam na wysokości brzucha. - a ja, dostanę coś od Ciebie? - posłał mi uśmiech. - a co byś chciał? - mruknęłam zaczepnie, a zanim się zorientowałam złapał mnie za ręce ściskając lekko. - dużo. dużo bym chciał. - odparł puszczając mnie z uścisku i wracając do rozgrzewki. znów przywrócił mi mętlik w głowie, znów przyprawił o palpitację serca.
|
|
 |
|
mikołaj nie potrzebował listu, poczytał mi w myślach. stary, dzięki za Niego, ej.
|
|
 |
|
przez zaufaniem Mu powstrzymywała mnie tylko wizja popełnienia błędu. wyobrażenie o tym, że kiedy ja dam Mu swoje serce, On bezpruderyjnie je zniszczy. w tej niewinnej obawie niechcący zamknęłam miłości drzwi przed nosem. potem już jej nie było.
|
|
 |
|
po tych dwóch latach, skrupulatnie sklejana konstrukcja w końcu zaczyna przedstawiać coś sensownego. i chyba brakuje mi już tylko jednego elementu - Twojego serca.
|
|
 |
|
Po tym wszystkim co przeżyłam, świadomość że wpadnę na ciebie w moim raju, okazuje się wariactwem i idealnym dowodem, że Bóg ma spaczone poczucie humoru. A może ten z góry uwielbia się nade mną pastwić? Kto wie... przecież wszystko jest możliwe. /rissle
|
|
 |
|
- słyszysz ? - co ? - serce mi się łamie . / paktoofoonika
|
|
 |
|
Nie, moje serce nie cierpi . Ono nakurwia z bólu bo nie może pogodzić się z Twoim odejściem .
|
|
|
|