 |
|
i nie wiem czy rezygnuje od niechcenia czy z braku sił
|
|
 |
|
Nikt od dawna nie widział we mnie tego, co prawdziwe.
|
|
 |
|
Cenniejszy od złota, jest każdy twój dotyk.
|
|
 |
|
wagary, pierwszy papieros, piękne momenty
|
|
 |
|
z tamtych marzeń dziś zostało tylko całe prawie nic,
|
|
 |
|
Czas, nie daj mu się złapać człowieku !
|
|
 |
|
Myślisz, że nie cierpię, bo się nie skarżę. Że nie mam uczuć, bo ich nie okazuję. Że nie pamiętam, bo przestałam wspominać. Czy to, że jestem silna i potrafię dobrze kłamać oznacza, że nie jestem człowiekiem?
|
|
 |
|
Wiesz co mała? Te kurewskie spojrzenie zachowaj dla siebie. wzrok mierzący mnie z góry na dół, jakbyś za chwile miała podejść z pytaniem ' czy robimy przymiarkę? ' , też schowaj sobie w kieszeń. nie potrzebuje Twoich zbędnych komentarzy, czy przyjaciółek, które nie zamieniając ze mną słowa, już wiem że są po twojej stronie. za plecami potrafisz wytykać mi rzeczy, których ty byś się nie podjęła, bo najzwyczajniej w świecie kurwy sięgają tam, gdzie powinny - mianowicie poniżej pasa, choć to i tak wysoki poziom, jak na Twój iloraz inteligencji, złotko.
|
|
 |
|
Tak łatwo łykasz kłamstwa, prawdy nie dostrzegasz
|
|
 |
|
Patrzę na Ciebie, słucham o Tobie, i myślę jedno: Już nigdy więcej nie chcę się tak pomylić.
|
|
 |
|
Zadzwoń, napisz, cokolwiek. Wpadnij do mnie w samo południe. Możesz być o drugiej. Idealnie wpaść na obiad. Codziennie jadam sama. Chodź. Zjemy we dwójkę. O, właśnie odzywa się telefon. W głuchej ciszy rozchodzi się dźwięk dzwonka. Na wyświetlaczu Twoje imię. Niedowierzanie i lekki stres. Milczeniem odbieram nie wypowiadając ani słowa. Bierzesz głęboki wdech. Słyszę. Jakbyś się bał. Po chwili się odzywasz. Drży Ci głos. Odezwij się pierwszy.Powiedz o co chodzi. Mów. Może wpadniesz? Chodź.
|
|
|
|