 |
2. Już nikt nie wskrzesi we mnie nadziei bo odeszła ona wraz z TOBĄ. Nikt nie będzie potrafił obudzić mojego serduszka z tego wielkiego snu bo nie potrafię już nikogo innego kochać. Niczyj dotyk nie będzie potrafił rozgrzać mojego ciała do czerwoności bo to potrafiły tylko JEGO dłonie. Już nikt nie będzie potrafił zatrzymać moich łez bo to może tylko ON. Tylko ON mógłby rozświetlić mój cały świat, pokazać, że jednak jest on piękny, że piękna jest nawet jesień, której nienawidzę, wtedy kiedy leje i wieje wiatr. Przy NIM wszystko było piękniejsze. Teraz .. nie mam nic. Teraz już nie da się żyć, kiedy wspomnienia niszczą tak bardzo.. kiedy jesteś tak blisko a jednocześnie tak daleko.. Kiedy już nic nigdy nie będzie jak dawniej.. Kiedy TY nie będziesz już taki jak byłeś kiedyś.. Już nic nie będzie dobrze. Bo TY masz swoje życie.. a mnie już w nim nie ma..
|
|
 |
1.Nikt nigdy nie będzie NIM. Nikt nie będzie nigdy miał takich oczu jakie ma ON. Nikt nie spojrzy już na mnie tak jak zawsze patrzył ON. Niczyj wzrok nie będzie dla mnie tak ważny jaki był JEGO. Nikt nie uśmiechnie się już tak słodko bo taki uśmiech ma tylko jedna osoba. Na żaden dźwięk nie będę dostawała dreszczy, bo tylko JEGO głos potrafił zdziałać takie cuda. Przy nikim nie będę potrafiła już śmiać się tak prawdziwie, tak szczerze bo tylko przy NIM mogłam czuć się tak wspaniale. Już nikt nie zobaczy blasku mojej twarzy bo tylko na JEGO widok jaśniała a w mych oczach pojawiały się dwie iskierki nadziei, płonące gorącym żarem. Już nigdy nie poczuję tak ogromnego uczucia miłości bo tylko JEGO potrafiłam takim wspaniałym uczuciem darzyć. Już nigdy nie zasnę spokojnie bo już zawsze będę musiała żyć z tą świadomością, że ON już nigdy nie będzie mój.. że tamte chwile minęły.. bezpowrotnie. Już nigdy nie będę szczęśliwa.. bo tylko przy NIM na prawdę mogłam być.
|
|
 |
przychodzi czas, kiedy zaczynasz się zastanawiać co takiego robisz źle, że za chuja nic się nie układa.// teenager.in.love
|
|
 |
Tak bardzo jest mi źle. Znów siebie nienawidzę. Czuję ogromną pustkę i dziurę w sercu.. Nie potrafię już normalnie żyć, nie potrafię kochać, nie potrafię być szczęśliwa. Nie jest mi to dane. Nie pamiętam kiedy ostatni raz poczułam czyjąś obecność. Bliskość ? Tak dawno jej nie doświadczyłam, nie wiem już co to znaczy kochać bo tak bardzo to uczucie umiera we mnie. Tak bardzo boli kiedy nie ma obok mnie kogoś, kogo tak bardzo potrzebuję.Czy już na prawdę do końca życia będzie to wszystko tak wyglądało ? Tak, że wszyscy wkoło będą sobie wszystko układać a ja za każdym razem będę zostawała sama.. Będę upadała coraz niżej i niżej, aż w końcu zabraknie mi sił by się podnieść. I moje oczy nie poznają już blasku szczęścia i te iskierki w nich , które zgasły wraz z Twoim odejściem nie pojawią się już nigdy? Tak będzie ? Tak będzie, ze nie będę potrafiła już nikogo obdarzyć zaufaniem i uczuciem słownikowo definiujące się jako piękne, wspaniałe, fascynujące ?
|
|
 |
Nie chcę Cię potrzebować, bo mnie zniszczysz. Nie chcę Cię potrzebować, sprawiasz, że staję się słaba. Nie chcę Cię potrzebować, bo wiem, że zawiedziesz. Nie chcę Cię potrzebować, przecież Ty odejdziesz. Nie chcę Cię potrzebować, świat jest przeciw nam. Nie chcę Cię potrzebować, muszę być niezależna. Nie chcę Cię potrzebować, bo Ci nie ufam. Nie chcę Cię potrzebować, nic dla Ciebie nie znacze. Nie chce Cię potrzebować, prędzej czy później któreś z nas zapragnie czegoś innego. Nie chcę Cię potrzebować, nie zasługuję na Ciebie. Nie chcę Cię potrzebować, przy Tobie nie istnieję. Nie chcę Cię potrzebować, bo Ciebie nigdy nie ma. Nie chcę Cię potrzebować, boję się, że w nagle staniesz się dla mnie tlenem. Nie chcę Cię potrzebować, przypadkowo możesz stać się moim wszystkim. Nie chcę Cię potrzebować, ale pragnę Cię jak nikogo innego.//na_granicy
|
|
 |
Niektórzy ludzie mają świetne życie. Ja zaczęłam rozumieć, że do nich nie należę. Nie pasowałam nigdzie. Powinnam być dumna, że doświadczyłam czegoś nowego to w końcu plus. Ja powinnam być punktem wyjścia dla siebie samej. Powinnam. Zaplątana jestem, paskudnie skomplikowana i okropnie zamknięta. Niczego nie da się zapomnieć. Po prostu niczego. Moim życiem potrząśnięto jak szklaną kulą z płatkami śniegu, ale zamiast wirujących srebrnych płatków widzę, jak wszystkie figurki bezładnie wirują i zderzają się bez sensu//
nienormatywna
|
|
 |
|
Kierujemy się tym ciepłem, które gdzieś jeszcze jest w nas. Nie przyjmujemy do głowy myśli, że możemy stracić tą osobę, więc ciągniemy to oboje. Nie chcemy tak bez siebie. Są wspomnienia i jest wybór drogi. Albo idziemy w prawo, gdzie czeka nas długa walka, albo w lewo gdzie spotkamy ból, tęsknotę, ale także zapomnienie i coś nowego. Wyobrażasz sobie siebie czekającego? Wiernego i silnego. Tutaj liczy się wytrwałość, nie wiek, kilometry, różne poglądy czy religia. Tutaj liczy się MY, a nie inni. Tutaj jest tylko to co sami zbudujemy, o co sami zawalczymy. Jesteście sobie oddani, już tak na zawsze w całości.
|
|
 |
Siedzę przed stertą rozłożonych książek zastanawiając się za co powinnam się wziąć najpierw. Matematyka? Znów mam Cię odejmować z mojego życia? Język angielski? Znów mam mówić jak bardzo I hate life. Może geografia? Kolejny raz mam szukać drogi do szczęścia? A może zajmę się religią? Modlić się i błagać Boga aby w końcu pozwolił mi na chwilę radości? Co mi tu jeszcze zostało hm ..? Historia? Nienawidzę wspomnień. Przeszłość mnie niszczy. WOS ? Wiem jak całe to społeczeństwo jest skurwiałe.. Po dłuższym debatowaniu rzucam to wszystko w kąt, odpalam RAP w głośnikach, ubieram szpilki, wychodzę. Po drodze chwytam butelkę wódki i idę . Tory wyznaczają mi drogę. Nie dbam dokąd zajdę, ważne, ze na chwilę zapomnę.
|
|
 |
[...] należał do tego rodzaju istot ludzkich, które pragniemy porwać i na zawsze zabrać ze sobą, z nikim się nimi nie dzieląc. ~ Jonathan Carroll - Kości księżyca
|
|
|
|