 |
|
ta niesamowita swoboda, kiedy ubieramy ogromne koszulki mojego brata, nasze rozciągnięte spodnie od dresów i włączamy jakąś denną komedię romantyczną, kiedy roztrzepane i rozmazane pijemy wino prosto z butelki, rzucamy w siebie popcornem i palimy nasze ulubione cienkie papierosy, co chwila mówiąc ze łzami w oczach, że faceci zostali obdarzeni jedynie niesamowitym darem łamania serc. jak dobrze, że Cię mam, siostrzyczko.
|
|
 |
|
dobrze że są takie strony jak odpowie czy wypytaj, wtedy nie musisz pisać do mnie na gadu z tekstem czy mam chłopaka. tylko hm, ciekawe od czego zaczynałbyś wtedy temat, może czy mam już dziecko. / kashiya
|
|
 |
|
chamska? ja? nie rozśmieszaj mnie. to nie ja wyzywam każdą od kurw, to nie ja robię każdej nadzieję. / kashiya
|
|
 |
|
hej lala nie jest słodko, być kurwą się kurwić kiedy zmądrzejesz słonko. / ostr.
|
|
 |
|
jakie jest twoje największe marzenie? - on. - on, czyli? - mieć go. przytulić, porozmawiać, moje usta złączyć z jego. po prostu żeby mnie pokochał i nigdy nie opuścił, nie zdradził. / kashiya
|
|
 |
|
siedząc na ławce, zauważyłam wyryte na szarym oparciu ‘p + k = miłość’. nie zastanawiając się nad tym co robię, wyjęłam czerwony marker i z ironicznym uśmiechem na twarzy dopisałam obok ‘jej naiwność + jego kłamstwa = złamane serce’.
|
|
 |
|
mimo mojego panicznego lęku, nawet pająki nie były dla mnie straszne, kiedy trzymałeś mnie za rękę. nadal Cię kocham, mój superbohaterze.
|
|
 |
|
z całych sił uczę się żyć bez Ciebie, czasami nawet odnoszę sukcesy - udaje mi się wyrzucić Cię z umysłu na kilka dłuższych chwil. i na co te starania? wystarczy, że prezenter w telewizji przedstawi się Twoim imieniem, a moje martwe motyle w brzuchu zmartwychwstają, znowu bezradnie trzepoczą swoimi skrzydłami w moim wnętrzu. sześć najbardziej znienawidzonych i kochanych przeze mnie liter powodują, że przeżywam wszystko od nowa, wspomnienia łzami napływają do oczu. zaciskam nerwowo zęby na dolnej wardze, plamiąc ją czerwoną plamą krwi, a mama zawsze patrzy się na mnie jak na idiotkę, kiedy rzucam czym tylko się da w ekran telewizora.
|
|
 |
|
godzina 3:00 w nocy, dźwięk sms zerwał mnie z łóżka. wstałam, popatrzyłam na ekran i pokazało się jego imię. myślałam że umrę ze szczęścia jak przeczytałam jego treść. dwie minuty po odczytaniu, zadzwonił. odebrałam pierwsze jego słowa ' odpowiedz, kochasz mnie? ' chwile milczałam, rozpłakałam się i odpowiedziałam że nie wie nawet jak bardzo, nie wie jaki jest dla mnie ważny. a kiedy powiedziałam że kocham go najmocniej na świecie, kazał mi wyjść na balkon. wyszłam i pod nim stał on, krzycząc że mnie kocha. piękne, nie? tylko szkoda że mi się to śniło. / kashiya
|
|
 |
|
byłam pijana, ledwo stałam na nogach, prawie na nic nie miałam siły, jedynie co byłam w stanie wtedy zrobić, to wykrzyczeć, że cię kurwa kocham. na to zawsze mam siłę. | mowmiszeptem
|
|
 |
|
teraz właśnie moi znajomi idą się spotkać, opowiedzieć co się zmieniło w ich życiu. w końcu od wakacji nie było żadnych spotkań, a szkoły to jedna w środku miasta a druga na samym końcu. będą się śmiać, zapalą ognisko, będą się bawić na całego. jak my to potrafimy, dzisiaj oni. - a ty, dlaczego nie poszłaś? - nie chciałam poruszyć tematu o nim, bo bym się rozryczała i popsuła atmosferę. ale sama w domu dam sobie radę. mam telefon będę się z nimi kontaktowała, włączę sobie muzykę wyciągnę wino, zamknę oczy i będę sobie wmawiała że jestem z nimi. to proste, już dla mnie. / kashiya
|
|
 |
|
co to tak? - o chuj, otworzyły sobie szafę. - kto? - no miłość razem z nadzieją, tak mnie zdołowały że musiałam je gdzieś zamknąć./ kashiya
|
|
|
|