 |
|
zastanawiam się dlaczego tak często, gdy już nie wytrzymuję, zaczynam za nim płakać, zaczynam za nim tęsknić, zaczynam sobie wmawiać, że tylko on, zaczynam sobie narzucać winę, za pokochanie tego człowieka, tego kogoś, kim nie jest. marznę wtedy ze zimna, z tego chłodu, który przechowuje w swojej ukrytej gdzieś tam głęboko w środku, miliony kilometrów ode mnie różowej pogniecionej pikawie. niesamowity ból prawdy, niby jedna mila. to nie to czego chciałam, inne markotne uczucie, które poczułam. nie żałując niczego, biegnę dalej. liczę, że cud będzie jeden. on nigdy nie zdecyduje się. wielkie przeciwieństwo, omijające wszystko wokół, nigdy nie zapomnę. kiedyś pomyśli o mnie, nawet mu się przyśnię. nie dowiem się, czy tęskni. ukryje wszystko pod swoimi powiekami, nie wyczytam się w zbawienie jego duszy. zacznę się dusić brakiem tlenu, bez niego brak sensu. wyjawiając z siebie chwilę samotności w monotonnym spokoju podziękuję bogu, za nic, za pech, za pustkę powodującą zaślepienie / szloch
|
|
 |
|
Wracam misiaczki tutaj, muszę zrobić trochę tu porządek, ogarnąć to konto. Zmądrzałam więc może jakoś to będzie.. ; )
|
|
 |
|
teenager.in.love odchodzi miśki . dobrze mi było tu z wami, mam trochę problemów, jak dla mnie dość za dużo . może kiedyś wrócę, ale jeśli już, to nie na to konto . wpisy zostawiam, bo to masa wspomnień i cudownych przeżyć . dziękuje za wszystko, tym którzy byli ze mną tutaj . trzymajcie się . ♥
|
|
 |
|
więcej mi nie przychodź mam już tego dosyć , poważnie z mojego życia możesz się wynosić / tałi .
|
|
 |
|
Zatłoczone myśli, mówię odejdź w końcu błagam: ile możesz we mnie siedzieć, nie widzisz ze znowu spadam ? / amfa .
|
|
 |
|
wykupi ktoś plusika ? ;c plooooosę ♥
|
|
 |
|
chore obietnice, chora wiara w to, że może być lepiej .
|
|
 |
|
zależało mi, spieprzyłeś to, cześć .
|
|
 |
|
wybacz, ale jakoś nie będę ubolewała nad tym, że jednego idioty mniej w moim życiu .
|
|
 |
|
tak naprawdę nigdy nie był blisko, nigdy mnie nie przytulił ani nawet nie dotknął brzegiem dłoni, nie widział jak dzięki Niemu się uśmiecham, nigdy nie widział jak płaczę, czy też jak się śmieję, nie słyszał mojego głosu. a pomimo to, sercu był bliższy bardziej niż lewe płuco, On był częścią tego serca, tą znacznie ważniejszą dającą najwięcej, tym głupim kawałkiem mięsa, które jeszcze wczoraj dawało życie, a dziś? dziś jest już martwe. / Endoftime.
|
|
 |
|
choć te wszystkie kłótnie tak bardzo bolą, choć mogą na naszej z drodze zniszczyć doszczętnie wszystko, to wiesz, ja mam tą świadomość, że jeśli zniszczyć, to jedynie na chwilę, bo to właśnie one, uświadamiają Nam jak cudownych ludzi mamy przy sobie, jak bardzo nam na Nich zależy, jak wszystko inne przy Nich się streszcza, i jak bez Nich to co mamy nie miałoby najmniejszego sensu. to właśnie prawdziwa przyjaźń, jest czymś co daje nam to pieprzone szczęście, na każdym kroku wbrew każdej z przeszkód. a niekiedy po prostu potrzebujemy kłótnie, by zdać sobie sprawę z paru spraw, bo to właśnie wtedy, jesteśmy w stanie wyrzucić z siebie doszczętnie wszystko, każde uczucie, które jest podstawą tego co mamy, a mamy naprawdę wiele, mamy siebie. / Endoftime.
|
|
 |
|
Życie nie boli, życie jest piękne. Piękna jest niewiadoma jutra i świadomość tego co było wczoraj. Piękne jest to, że nie muszę tęsknić za tym co tkwi we mnie. Nie muszę czuć lęku. Cierpienie to wspaniały kompan podróży! Lekkie przeciwności czasem kopią mnie w dupę. Ale wiecie co? Kopnięty człowiek nie zawyje z bólu tak, jak wyje jego serce! Nie napiszę abyście nie płakali. Nie wszystkie łzy są złe.. bo przecież każda z nich uczy nas prawdy. [ koffi ]
|
|
|
|