 |
|
kochasz to jesteś, nie to nara, piątka.
|
|
 |
|
wielu niepewnie dziś spogląda w lustra, mówi sobie 'trzymam się', ja mówię - się nie puszczaj.
|
|
 |
|
Potrzebuję po prostu buziaka na dzień dobry i na dobranoc. Potrzebuję spontaniczności, nieprzewidywalności, lub chociażby oglądania tego samego filmu piąty raz przy kubku ciepłej herbaty w gorącym uścisku ramion. Potrzebuję Ciebie, potrzebuję mieć Ciebie by mieć dla kogo wstawać z uśmiechem na ustach. Potrzebuję byś był obok, bo chcę patrzeć na twoje oczy które promieniowały na mój widok, chcę mówić do Ciebie głupstwa z rana by móc usłyszeć twój śmiech, który jest najpiękniejszym dźwiękiem jaki może mnie budzić. Potrzebuję Cię by móc oglądać spadające gwiazdy nocą pijąc piwo, byśmy mogli razem z gwiazdami spełniać nasze życzenia nocą wędrując krętymi ścieżkami życia.
|
|
 |
|
Ty może nie wiesz, lubię jak się śmiejesz.
|
|
 |
|
'mogę Cię potrzebować, ale to nie znaczy że się o tym dowiesz'
|
|
 |
|
pierdolenie w podniebienie .
|
|
 |
|
I pamiętam do dziś te wyhiperbolizowane bajeczki i wyidealizowanych mężczyzn ... biały rumak , zamek , wieża sięgającej chmur , no i oczywiście piękny książę który ratuje księżniczkę z owej wieży po czym całują się namiętnie jak gdyby znali się już kilka dobrych miesięcy albo lat , no i oczywiście żyją długo i szczęśliwie za siedmioma górami lasami , rzekami , stawami i różnymi pierdolonymi wyidealizowanymi krajobrazami ... jeśli tak zaczyna się wielka prawdziwa namiętna miłość to mnie kurwa też zamknijcie w wieży .
|
|
 |
|
Spoglądam w niebo , dawni bliscy patrzą , a mi i tak wszystko jedno , bo nie jest wcale lekko .Chce się podnieść , lecz spoglądam na twoje zdjęcie ,tracę samą siebie wiem , że tym grzeszę .
|
|
|
|