 |
|
,gdy zadzwonił, że za chwilę bd na jej twarzy uśmiech zagościł, serce zaczęło bić... a ona zaczęęła ganiać jak opętana, aby jak stanie w jej drzwiach wszystko było idealnie.... i było, bo zaczął od pocałunku.;)) ./. ciam;*
|
|
 |
|
znowu pojawił się w momencie, gdy potrzebowała tego najbardziej.. przytulił i rzucił swój ulubiony tekst ' nie dramatyzuj'... na jej twarzy pojawił się uśmiech... wtedy pocałował ją i powiedział ' teraz będzie tylko lepiej... widocznie on nie był Ciebie wart.' ./ .ciam;*
|
|
 |
|
no i huj...!
może i jestem dziecinną gówniarą, która nie wie co to poważny związek, ale kurva dobrze mi z tym... i żaden kretyn tego nie zmieni.!!! ./ .ciam;*
|
|
 |
|
"kocham jej uśmiech, jej włosy, i kolana, kocham jej znamię w kształcie serduszka i to jak oblizuje wargi zanim zacznie mówić. to jak się śmieje i to jak wygląda kiedy śpi."
|
|
 |
|
"ubarw moje życie chaosem kłopotów"
|
|
 |
|
"istnieją tylko dwa rodzaje ludzi : kobiety i mężczyźni. Summer Finn była kobietą"
|
|
 |
|
film "500 dni do miłości" polecam
|
|
 |
|
za każdym razem, kiedy obiecywał, że na pewno wpadnie, ona w duszy nie mogła się doczekać... nie pokazywała tego, nie dawał nic po sobie poznać.. a gdy dzwonił, że nie da rady przyjechać lub po prostu nie przyjeżdżał, zawsze znajdowała powód by się wściekać i wyładować swoje wkurwienie. . /. ciam;*
|
|
 |
|
Nie potrafiła odpowiedzieć na to pytanie: "Dlaczego zawsze jak on jest blisko, uśmiechasz się bez sensu.?" Nie umiała na to odpowiedzieć, bo wmawiała sobie, że go nie kocha i nigdy się nie zakocha w nim. /. ciam;*
|
|
 |
|
(help me. help me. help me. help me. help me.) I'M FINE.
|
|
|
|