 |
|
tysiące wspomnień, które wciąż wracają do mnie /p81
|
|
 |
|
don't make me live without you, don't leave me
|
|
 |
|
chce kogoś, kto w końcu pomoże mi o Nim zapomnieć.
|
|
 |
|
no co.?? sam tego chciałeśś.. wypierdalaj.! mogłeś mnie nie zranić, wtedy wszystko byłoby ok... teraz już za późno by coś zmienić, już Tobie nie ufam.... ./ .ciam;*
|
|
 |
|
-i co zrobisz.??
- nicc....xd
- jak to nic.? przecież tak nie możnaa...
- ok. kochanie, zrobię coś... otworzę Ci drzwi i powiem spierdalaj... zdradziłeś mnie, a tego się nei wybaczaa.!
xd ./ ciam;*
|
|
 |
|
kocha, nie kocha.... kocha, nie kocha... kocha, nie kocha... kocha, nie kochaa...- weź spierdalaj z tym ścierstwem, bo tylko pieprzysz mi humor.... !!
xd;d;d . / .ciam;*
|
|
 |
|
chciałam ten świat odkryć sama, mówiłam ' przecież rade dam! ' tak łatwo uwierzyłam w to, przepraszam../ volver.
|
|
 |
|
przed oczami wciąż ta noc, gdy na wyświetlaczu telefonu pojawił się jego numer, po chwili w drzwiach stanął on... gdy pocałował ją pierwszy raz, gdy miał ją tylko dla siebie.. leżąc obok niej ze względu na ich przyjaźń nie pozwolił sobie na nic więcej..... ./ .ciam;*
|
|
 |
|
.` za każdym razem, gdy wpadał na kawę, mimowolnie wpatrywała się w niego i przypominała sobie, jak pierwszy raz ją pocałował... przypominała sobie, że to przez nią do niczego wtedy nie doszło.... / .ciam;*
|
|
 |
|
.` co raz częsciej myślała czy to miłość, czy to przyjaźń, czy to kumplowaniee... i najczęściej nacinała się na to, że miłość jest niemożliwa.... ./ .ciam;*
|
|
 |
|
i nie wiedziała ja pozbyć się tego, który jest zbędny i być sam na sam z tym, którego pragnie.;* . / .ciam;*
|
|
|
|