 |
|
krew na nadgarstku i łzy w oczach. mówiłam, że bez Ciebie sobie nie poradzę.
|
|
 |
|
jestem na detoxie, od Ciebie.
|
|
 |
|
Miałeś rację mówiąc, żebym się znowu w to nie pakowała, bo będziesz mnie musiał znowu zbierać. Jest w tym mały haczyk, chyba nie ma już co zbierać...
|
|
 |
|
Płacz w poduszkę co noc, zaczyna się wpisywać w plan dnia jak mycie zębów po śniadaniu.
|
|
 |
|
jeśli to ma być miłość, to ja chyba dziękuję.
|
|
 |
|
zrywał bez słowa, potem wracał i przepraszał, a ja od nowa uczyłam się ufać. Tak to miało wyglądać.?
|
|
 |
|
z pierwszą miłością jakoś sobie poradziłam, z Tobą idzie mi trochę gorzej.
|
|
 |
|
nie potrzebowałam muzyki, wystarczyło bicie jego serca.
|
|
 |
|
Drzewa kołyszą się w rytm wiatru
Skowronek cichutko piewa
Powoli na ziemię spada lić
W oddali słychać szum
To potok, który płynie leniwie
Nad lasem unosi się mgła
Okrywa naturę ciszy
|
|
 |
|
Może istnieje inny powód.
Wiesz, powinniśmy to przewidzieć,
Konsekwencje, którym nie możemy zaprzeczyć zostaną ujawnione na czas.
Lodowce topnieją ponieważ zatruwamy atmosferę
Znaki zniszczeń przyjdą
Nie potrzebujemy kolejnej drogi do śmierci .
|
|
 |
|
Serce miażdży się
Wojna przyniosła pociski i wiele śmierci
Nawet nie potrafię sobie przypomnieć uczucia, gdy trzymałem cię za rękę
|
|
|
|