 |
|
Szykowałam się do wyjścia z Tobą . Po 5 minutach napisałeś do mnie ' Za 30 minut kochanie będe u ciebie' więc zaczełam się szybko szykować. Po chwili doszedł sms ' Ups nie tutaj ' w ciągu chwili napisałeś ' żartowałem ' zrobiłam wielkie oczy, ale wyszykowałam się do końca i wyszlam .. Szłam przez miasto .. nie przyjechałeś .. zobaczyłam naszych znajomych stali w kupce więc dołączyłam do nich .. czekali na ciebie . Wszyscy się mnie pytali ' a ty nie z Mackiem ' - odparłam, że nie oni zaś - przecież mówił, ze przyjedzie ze swoją niunią . - zaśmiałam się .. Po 15 minutach przyszedłeś schowałam się za Daniela .. Byłeś z jakąś blond solarą nie widziałeś mnie .Solarka przedstawiała się każdemu ' Hej Klara jestem'. W pewnym momencie podeszła do mnie..zacisnęłam pięść i walnęłam jej z całej siły w nos..zrobiłeś wielkie oczy, podbiegłes do mnie przytuliłeś - byłam zadowolona, że przytuliłeś mnie, a nie ją, ale odepchnęłam Cię i pobiegłam do domu ze słowami w ustach ' nienawidze Cię './/det ♥
|
|
 |
|
Nie denerwuj się , bo złość piękności szkodzi , a Ty nie masz czym szastać . //det ♥
|
|
 |
|
A ja ? Ja wciąż do końca nie wierzę, że Cię mam. Wciąż pamiętam te chwile, kiedy byłeś mi taki odległy, kiedy tak bardzo mi Ciebie brakowało. Przecież nie minęło wiele czasu, a dzisiaj już mogę cieszyć się Twoją obecnością. Nie do końca w to wierzę, nie do końca rozumiem, ale wiem jedno : Warto było czekać.//det ♥
|
|
 |
|
Siedziała na parapecie z kubkiem ciepłego mleka, patrząc na gwiazdy, myśląc o nim. Miała założoną jego bluze i słuchała jakieś nudnej piosenki.. Było już dosyć późno. Wzięła do ręki telefon, weszła w funkcję sms i napisała : Mimo tego , że dzielą nas kilometry i mimo tego , że dobrze się bawisz teraz z kumplami, chciałam ci napisać, że dziękuję za wszystko. Chwile jeszcze zastanowila się, czy dać mu tą buźkę z dwukropkiem i gwiazdką na sam koniec, w końcu nie liczyła na nic wielkiego, po prostu chciała mu podziękować za to, że się nią interesował. Jednak po przemyśleniach zrezygnowała z tego . Wysłała mu tą wiadomość i wróciła do swych przemyśleń. Nagle poczuła wibracje telefonu . Dzwonił do niej . Odebrała. Usłyszała Jego głos, który tak uwielbiała, nie wiedziała co ma powiedzieć. On zaczął : Wiesz ja Cie też. Wiem, że zapewne nie wiesz co powiedzieć, ale ja Cie KOCHAM.Jej oczy zaczęły napływać łzami. A on dodał: - Kotek nie płacz, bo nie ma powodu. //det ♥
|
|
 |
|
cz2 . słyszysz? nie możesz mnie tak po prostu zostawić! - mówiłam płacząc coraz głośniej. - pamiętasz jak siadywaliśmy na dachu naszego bloku planując przyszłość? planując kierunek studiów, kolor ścian naszej przyszłej sypialni i najbliższe wakacje. pamiętasz jak kłóciliśmy się o imiona przyszłych dzieci i o najlepszy sos do spaghetti? nie możesz teraz tak po prostu się tego wyprzeć.. musisz walczyć. jesteś silny! - ciągnęłam przez łzy rozumiejąc że to w Tobie tak naprawdę kładłam cały świat. życie i sens, - dzięki, któremu w ogóle żyłam. //det ♥
|
|
 |
|
Cz1 . kiedy wbiegłam cała mokra. w niezawiązanych trampkach, rozwalonych włosach i z rozmazanym tuszem, który spływał mi po policzkach razem z nieopanowanym płaczem poczułam jak wszystko traci sens. zmusiłam swoje nogi do wdrapania się na kolejne piętra i szukając jakiegoś lekarza, czy chociażby pielęgniarki prosiłam o pomoc. wbiegałam do każdych sal jakie mijałam. pchnęłam ostatnie drzwi całkowicie wyczerpana. spojrzałam w głąb z szybko bijącym sercem. leżał tam. leżał na szpitalnym łóżku przymięty do aparatury. podbiegłam do niego błądząc rękoma po jego ciele. blady, z rozwaloną wargą pod niebieską kołdrą. - lekarze.. lekarze powiedzieli że ta noc będzie decydująca. - usłyszałam za sobą tak dobrze znany mi głos.nie odwróciłam się, nie dałabym rady patrzeć na te podobne rysy twarzy i czerwone oczy. ścisnęłam jego gorącą rękę zaczynając spazmatycznie oddychać. świadomość że mógłby mnie tu zostawić, całkiem samą była nie do przyjęcia. - masz walczyć..
|
|
 |
|
W życiu każdej dziewczyny przychodzi moment kiedy zaczynamy potrzebować miłości . pragniemy miłości od chłopaka , pragniemy być kochane . chcemy przeżyć przygodę swojego życia , swoją pierwszą miłość , którą zapamiętamy już do końca życi
|
|
 |
|
nie ufaj mi . umiem perfekcyjnie kłamać . sam mnie tego nauczyłeś //det ♥
|
|
 |
|
i na co było nam to wszystko? bieganie za sobą, poświęcanie czasu, żeby później się liczyło, że się staraliśmy, że nam zależało. i tak po czasie się psuje, a my, nawzajem uświadamiamy sobie, że jednak daleko nam od ideału, za które uważaliśmy się na początku. że mimo wszystko, pomimo tylu starań - nie dogadamy się. nie dojdziemy do kompromisu. najgorsze co moze być to zdanie innych na temat was. nawet miłość tutaj nie pomoże. ona też w końcu się skończy. wcale nie jest nieśmiertelna, ani wieczna. nic nie jest. a to tylko uczucie, bez najmniejszych szans na przetrwanie. tylko parę fajerwerków, między dwoma osobami, które po jakimś czasie, po natłoku raniących słów, niewypowiedzianych myśli po prostu gasną. nigdy więcej nie posłucham innych rad. nigdy więcej, bo wiem, że potem będę cierpiała bardziej niż wcześniej. trzeba iść głosem serca. dlatego odejdę. //det ♥ [ życie]
|
|
 |
|
siedząc na huśtawce na tarasie, z papierosem w ręce popijając ulubioną kawą rozmyślam o tym co spieprzyliśmy w tej miłości. zapewne było w niej za mało uczuc, za mało wspólnych chwil, za mało spotkań razem. za mało wszystkiego, aby ona przetrwała, dlatego jej już nie ma. chociaż nadal, gdy cię widze czuje jakieś nieodgadnięte przyśpieszenia bicia serca i przyśpieszony oddech. mogliśmy zrobic o wiele więcej, aby ona przetrwała, bo w końcu tak strasznie się kochaliśmy, prawda? //det ♥ [ życie]
|
|
|
|