 |
|
i znów wesoło w błoto kierujemy życie
|
|
 |
|
nie tak. nie tak miało być. mówiłeś coś innego, ale przecież zawsze mówiłeś dużo.
|
|
 |
|
zawsze byłem zwichnięty. każdy powrót wykręca mnie jeszcze bardziej- w końcu przestanę przypominać człowieka.
|
|
 |
|
"Może kiedyś będę potrafiła Ci wybaczyć. Uśmiechnąć się na wspomnienie tych wspólnych chwil, powiedzieć na głos, że nie żałuję, bo mimo tego, że nie wyszło to byłeś cholernie ważna lekcją. Może nadejdzie dzień, gdzie pomyślę, że mogłabym dać Ci moją przyjaźń bez poczucia urazy czy rozpamiętywania dawnych win. Może, ale jeszcze nie teraz. Może, ale narazie nie potrafię wymazać z głowy obrazu jak kłamałeś patrząc prosto w moje oczy i kiedy ja dawałam Ci miłość, w zamiast dostawałam stertę śmieci"
|
|
 |
|
Nigdy nie zrozumiem jak to, co zaczęło się tak pięknie, mogło się skończyć tak nagle. Powietrze gęstnieje od niewypowiedzianych w nieśmiałości słów, tyle bym dała aby je teraz wykrzyczeć, ale cię nie ma. Łkam do pustych ścian. Nawet nie wiem kiedy, w którym momencie odszedłeś ode mnie tak na prawdę. Może i twoje usta były gdzieś na mojej skórze, ale twoje serce już wtedy zgasło dla mnie. Nie mogłam czy nie chciałam tego zobaczyć?
|
|
 |
|
Nigdy nie zrozumiem jak to, co zaczęło się tak pięknie, mogło się skończyć tak nagle. Nawet nie wiem kiedy, w którym momencie, odeszłaś ode mnie tak naprawdę.
|
|
 |
|
Wspomnienia bolą, gdy się rozumie że osoba najbliższa twemu sercu okłamała cię kiedyś, mówiąc że nigdy cię nie opuści..
|
|
 |
|
...skończyło się na planach...
|
|
 |
|
Żyj spokojnie, niech Ci się wiedzie
I nie rozmawiajmy dzisiaj, bo nie wiem co mam powiedzieć,
Zadzwoń do mnie za kilka lat,
Ja na pewno nie zapomnę, jak pozmieniałeś mój świat.
|
|
 |
|
Dał mi wiele, zabrał wszystko..
|
|
 |
|
To był najgorszy rok w moim życiu. Potrzebowałam go bardziej, niż kiedykolwiek, a on, wyrzucił mnie ze swojego życia, wyrzucił w najtrudniejszym czasie, kiedy jemu było źle, ja zawsze byłam...
|
|
 |
|
'Kiedy go poznała, to było jak trzęsienie ziemi. Wywrócił jej życie do góry nogami, sprawił, że wszystkie jej poprzednie miłości wydawały się błahe i ulotne, że wszystko było nowe i tajemnicze, a przyszłość była szalona i niepewna. No właśnie, niepewna.
Bo kiedy potem odszedł, poczuła jakby to jej nowe życie i nowy świat znalazły się pod wodą. A ona wraz z nimi. Nie mogła oddychać.'
|
|
|
|