 |
|
Step by step... heart to heart...
|
|
 |
|
głęboko w płuca, za wszystkie nasze dni.
|
|
 |
|
kiedyś byłeś moim księciem, teraz jesteś dupkiem !
|
|
 |
|
Gdyby nie garstka tych, którzy dają mi to światło, to już bym na cmentarzu pewnie miał grób na własność. Najmniejsza przykrość potrafi bardzo zranić, taki jestem, i co? Mam się z tego powodu zabić? Nie mogę tego zrobić, a potrafiłbym, tak czuje. Nie mogę zostawić tych, których kocham i szanuje. Nie mogę, po prostu to jeszcze nie jest czas na to, nie, jeszcze nie teraz. Nie dam satysfakcji szmatom. Przytul mnie, gdy tego potrzebuję, weź ten bagaż. A Ty patrz może jak to się robi, gdy nie pomagasz. Oni są zawsze przy mnie i to chyba dzięki Bogu. ♥
|
|
 |
|
ironiaa. będąc w przedszkolu chciałam byc w podstwówce , w przedszkolu nie nawidziłam leżakowania i koniecznie chciałam siedzieć w tej pieprzonej ławce , a teraz ? oddałabym wszystko by cofnąć czas i pojść do przedszkola i mieć wszystko w dupie... bezproblemowe życie ? tak , ja poprosze
|
|
 |
|
Ona kiedy go zobaczyła wiedziała, że to ten jedyny w końcu nadeszła ta chwila odzyskała wiarę, w to, że odzyska szczęście a serce swe była gotowa oddać w jego ręce..
|
|
 |
|
uważacie, że warto się dla kogokolwiek poświęcać? warto wciąż ryzykować złamanym sercem, zawodami, spieprzoną egzystencją? ciągle siedzisz w domu i liczysz na kogoś, ufasz, wierzysz, już nawet nie potrzebujesz żadnych zapewnień, po prostu pokładasz nadzieje.. ale w czym je pokładać, czy w ogóle jeszcze jest coś między nami? czy warto, dla tych kilku pięknych chwil, przepłakać czterdzieści procent swojego życia? myślałam, że tak, ale teraz to już sama nie wiem.. każdego dnia kierujesz się na nową drogę, każdego dnia wybierasz. i widzę, że coś za bardzo ciągnie cię w drugą stronę.
|
|
 |
|
- myślałeś dzisiaj o mnie? - no oczywiście - tak jasne przyznaj się myślałeś tylko o sexie jak każdy facet - no co ty - tak ? to ile razy o mnie dziś myślałeś? - 69
|
|
 |
|
Ona musiała się zauroczyć ale zawsze odwracała wzrok kiedy patrzył jej w oczy chciała dać mu znak i wyrazić wszystko ale zawsze rezygnowała, kiedy on stał blisko.
|
|
 |
|
byłeś pijany i już nie wiesz co było, szybko się zaczęło ale szybko skończyło
|
|
 |
|
- ej, porozmawiamy? - chwilunia - kucnełam. - ee..dlaczego kucasz? -, bo skoro mamy gadać na twoim poziomie, to muszę się zniżyć!
|
|
 |
|
kiedyś nazwałam ją "przyjaciółka" teraz mówię na nią "zwykła suka". / martynaaa.em
|
|
|
|