głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika agataka

nie chcę nie wiadomo czego. nie chcę Bóg wie jakich niespodzianek  bo w sumie to wystarczają mi Jego fazy  kiedy oznajmia mi  że lubi chemię. pasują mi te wieczory   z książką od angielskiego  zapachem naleśników smażonych przez mamę i kolejnymi wersami Chady wydobywającymi się z głośników uderzając następnie o moją duszę.

definicjamiloscii dodano: 14 grudnia 2011

nie chcę nie wiadomo czego. nie chcę Bóg wie jakich niespodzianek, bo w sumie to wystarczają mi Jego fazy, kiedy oznajmia mi, że lubi chemię. pasują mi te wieczory - z książką od angielskiego, zapachem naleśników smażonych przez mamę i kolejnymi wersami Chady wydobywającymi się z głośników uderzając następnie o moją duszę.

Uwielbiam kiedy patrzysz mi głęboko w oczy  trzymasz za rękę i mówisz jak bardzo mnie kochasz.

nfrej dodano: 13 grudnia 2011

Uwielbiam kiedy patrzysz mi głęboko w oczy, trzymasz za rękę i mówisz jak bardzo mnie kochasz.

Uwielbiała na niego patrzeć. To właśnie w jego oczach widziała przyszłość.

nfrej dodano: 13 grudnia 2011

Uwielbiała na niego patrzeć. To właśnie w jego oczach widziała przyszłość.

Leżała w Jego ramionach. Czuła jego zapach  bliskość  lekkie pocałunki  poczucie bezpieczeństwa. Czuła się szczęśliwa.

nfrej dodano: 13 grudnia 2011

Leżała w Jego ramionach. Czuła jego zapach, bliskość, lekkie pocałunki, poczucie bezpieczeństwa. Czuła się szczęśliwa.

Za każdym razem kiedy patrzę w Twoje oczy widzę coś nowego. Z każdym dniem coś w Tobie odkrywam. Każda z tych rzeczy sprawia  że kocham Cię coraz to bardziej.

nfrej dodano: 13 grudnia 2011

Za każdym razem kiedy patrzę w Twoje oczy widzę coś nowego. Z każdym dniem coś w Tobie odkrywam. Każda z tych rzeczy sprawia, że kocham Cię coraz to bardziej.

Wiesz kochanie.. dawniej byłam zupełnie inna.  Wstawałam codziennie rano i jedyne uczucie jakie mną władało to bezradność.  Chwilami nie potrafiłam zmusić się do uśmiechu  walczyłam z samą sobą   by nie wybuchnąć płaczem. Dziś to wszystko jest tylko przeszłością.  Owszem  zdarzają się gorsze chwile  jednak wiem  że mając Ciebie poradzę sobie ze wszystkim.  To właśnie Ty sprawiasz  że się uśmiecham i mam chęć codziennie rano wstawać.  Pytasz jak? To proste! Po prostu jesteś i mnie kochasz.

nfrej dodano: 13 grudnia 2011

Wiesz kochanie.. dawniej byłam zupełnie inna. Wstawałam codziennie rano i jedyne uczucie jakie mną władało to bezradność. Chwilami nie potrafiłam zmusić się do uśmiechu, walczyłam z samą sobą, by nie wybuchnąć płaczem. Dziś to wszystko jest tylko przeszłością. Owszem, zdarzają się gorsze chwile, jednak wiem, że mając Ciebie poradzę sobie ze wszystkim. To właśnie Ty sprawiasz, że się uśmiecham i mam chęć codziennie rano wstawać. Pytasz jak? To proste! Po prostu jesteś i mnie kochasz.

I gdybym dostał szansę życia wiecznego  bez Ciebie nie ma opcji  nie wykorzystam tego.    Ja wolę z Tobą przeżyć Jeden moment  niż nieśmiertelnie tęsknić za tym  co stracone.

nfrej dodano: 13 grudnia 2011

I gdybym dostał szansę życia wiecznego- bez Ciebie nie ma opcji, nie wykorzystam tego. Ja wolę z Tobą przeżyć Jeden moment- niż nieśmiertelnie tęsknić za tym, co stracone.

   budzi  nauczyłaś się?   y?   nauczyłaś się tej historii?   yy?   nauczyłaś się  bo nie wiem czy umiesz w końcu czy nie  bo panikujesz  potem zasypiasz z podręcznikiem na twarzy?   yy  nauczyłaś się  nauczyłaś się.   KURWA  UMIESZ TĄ HISTORIĘ CZY NIE?   jaką historię?!   MIAŁAŚ SIĘ UCZYĆ HISTORII!   o  no tak!  zasypia    zginę z Nią.

definicjamiloscii dodano: 13 grudnia 2011

- *budzi* nauczyłaś się? - y? - nauczyłaś się tej historii? - yy? - nauczyłaś się, bo nie wiem czy umiesz w końcu czy nie, bo panikujesz, potem zasypiasz z podręcznikiem na twarzy? - yy, nauczyłaś się, nauczyłaś się. - KURWA, UMIESZ TĄ HISTORIĘ CZY NIE? - jaką historię?! - MIAŁAŚ SIĘ UCZYĆ HISTORII! - o, no tak! *zasypia* / zginę z Nią.

cokolwiek   buty na obcasie czy zjedzenie choć trochę szpinaku? energiczne kręcenie głową na znak odmowy. oddanie serca temu wariatowi? mimowolne. logiko...?

definicjamiloscii dodano: 12 grudnia 2011

cokolwiek - buty na obcasie czy zjedzenie choć trochę szpinaku? energiczne kręcenie głową na znak odmowy. oddanie serca temu wariatowi? mimowolne. logiko...?

o poranku pościel wciąż pachniała szampanem. nic nie prysło. choć słońce wpadające do sypialni uniemożliwiało rozchylenie powiek  kilka centymetrów dalej  spod poduszki dochodziło ciche chrapanie. moje irracjonalne  abstrakcyjne wszystko.

definicjamiloscii dodano: 12 grudnia 2011

o poranku pościel wciąż pachniała szampanem. nic nie prysło. choć słońce wpadające do sypialni uniemożliwiało rozchylenie powiek, kilka centymetrów dalej, spod poduszki dochodziło ciche chrapanie. moje irracjonalne, abstrakcyjne wszystko.

To już dwa lata odkąd zamyka się w swoim pokoju tuż po powrocie do domu.Dwa lata odkąd samotnie spędza wieczory i noce.To dwa lata odkąd nie potrafi spojrzeć na innego mężczyznę tak jak na Niego.Nie potrafi żyć tak jak przedtem.Rano przykleja uśmiech a wieczorem go zdejmuję.Nikt nie zna jej na tyle by wiedzieć co dzieje sie w jej sercu w jej życiu.Nie mówi o sobie bo niby dlaczego miałaby zadręczać innych swoimi problemami.Ale dziś coś się zmieniło.Widziała go jak samotnie spaceruję po starówce jak nieśmiało wodzi po niej wzrokiem i jak błagalnie prosi ją o jakiś znak.A może to tylko przewidzenia?Moze to wszystko jej sie tylko zdaje..?A co jeśli to prawda?Co jeśli będąc z inną myślał o niej?Jak za nią tęsknił i jak bardzo pragnął z nią wspólnych chwil?Co jeśli to ją kochał będąc w związku z inną? NIC! krzyknęła głośno zdajac sobie sprawę że jeśli odszedł od innej dla niej to równie dobrze odejdzie od niej do innej..Mimo że chyba kocha boi się znów zaryzykować..   pozorna

pozorna dodano: 12 grudnia 2011

To już dwa lata odkąd zamyka się w swoim pokoju tuż po powrocie do domu.Dwa lata odkąd samotnie spędza wieczory i noce.To dwa lata odkąd nie potrafi spojrzeć na innego mężczyznę tak jak na Niego.Nie potrafi żyć tak jak przedtem.Rano przykleja uśmiech,a wieczorem go zdejmuję.Nikt nie zna jej na tyle,by wiedzieć co dzieje sie w jej sercu,w jej życiu.Nie mówi o sobie,bo niby dlaczego miałaby zadręczać innych swoimi problemami.Ale dziś coś się zmieniło.Widziała go jak samotnie spaceruję po starówce,jak nieśmiało wodzi po niej wzrokiem i jak błagalnie prosi ją o jakiś znak.A może to tylko przewidzenia?Moze to wszystko jej sie tylko zdaje..?A co jeśli to prawda?Co jeśli będąc z inną myślał o niej?Jak za nią tęsknił i jak bardzo pragnął z nią wspólnych chwil?Co jeśli to ją kochał będąc w związku z inną?-NIC!-krzyknęła głośno zdajac sobie sprawę,że jeśli odszedł od innej dla niej,to równie dobrze odejdzie od niej do innej..Mimo,że chyba kocha boi się znów zaryzykować..|| pozorna

jakoś leci. ja ogarniam pracę domową z wosu  On rozpakowuje się w moim sercu.

definicjamiloscii dodano: 12 grudnia 2011

jakoś leci. ja ogarniam pracę domową z wosu, On rozpakowuje się w moim sercu.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć