 |
|
Bo może ja tak naprawdę nie potrafię czuć? Jak pod wpływem wiecznego znieczulenia, stałej narkozy. Może nie potrafię już kochać.. a może po prostu skończyły mi się łzy.
|
|
 |
|
Wybaczyłam, ale nie zapomnę. W głowie mam tysiące słów, a w oczach.. łzy.
|
|
 |
|
Potrzeba czasu, by znów nauczyć się żyć. Doskonała lekcja życia, nawet za cenę takiego bólu.
|
|
 |
|
Cierpienie wierną muzą artystów.
|
|
 |
|
Łzy w jego oczach były potwierdzeniem tego, że wszystko co powiedział tamtego wieczoru było szczere.
|
|
 |
|
Obudź mnie z koszmaru, co zwie się "życie".
|
|
 |
|
Czuje się jakbym za chwilę miała umrzeć. Serce krwawi, ulecz je bym dalej mogła żyć.
|
|
 |
|
Boję się zasypiać i boję się wstać. Boję się żyć.. a nie chcę się bać.
|
|
 |
|
Ja już nie mam siły płakać, spływają po mnie słowa jak po bezlitosnej suce, której nic nie dotyka. A jednak. Wewnątrz jestem krucha, jeszcze zbyt słaba, by znów normalnie żyć. Daj mi siłę, która każdego dnia pozwoli mi wstać z łóżka.
|
|
 |
|
słowa czasami bolą bardziej niż czyny. ale to nie istotne. przewaga czynów na słowami jest taka, że one nie potrafią kłamać.
|
|
 |
|
jedyne czego pragnę na te święta to spokoju. ucieczki. obudzenia się z koszmaru,którego nieusilnie staram się pozbyć poprzez szczypanie się po ciele każdego ranka. łudzę się, że to wszystko jest tylko imaginacją. zostawiłam koło łóżka filiżankę po kakao. codziennie rano budzę się i przecierając oczy spoglądam na nią. z nadzieją, że znowu poczuję zapach brązowego napoju. znowu ujrzę unoszącą się parę. znowu obrócę się, żeby dostać całusa w czoło i gwałtownie objąć Cię w pasie. ale z każdym porankiem uświadamiam sobie, że chęć tego wszystkiego jest znikomą abstrakcją, a od rzeczywistości nie ma ucieczki.
|
|
 |
|
najgorsze, są noce. wspomnienia dopadają wtedy najmocniej. starasz się na nowo stać małą dziewczynką kurczowo zwijającą się pod kocem. a one wychodzą. wypełzają jak potwory spod łóżką i duszą. duszą Cię płaczem perfekcyjnie przyciskając do poduszki. odbierając Ci oddech, zrzucając głaz na Twoją klatkę piersiową. chcesz zamknąć powieki, ale masz zakaz. dławisz się wspomnieniami, wyrzutami sumienia i świadomością, że zapewne wyczerpałaś swój limit na szczęście. zapewne nie na tyle dobrze, na ile miałaś szansę.
|
|
|
|