 |
|
Powiedziałabym, że Cię kocham w pierwszej sekundzie po przebudzeniu, o każdej godzinie, przy każdej okazji, w ostatniej minucie życia, tak bez powodu lecz własnie do Ciebie.
|
|
 |
|
Za często chcemy tego czego nie możemy mieć. Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie może rujnuje nam życie, ale jeśli chodzi o pragnienia najbardziej cierpią Ci, którzy nie wiedzą czego chcą.
|
|
 |
|
Wiem że on będzie chciał jeszcze wrócić. Bo wiem także jak on lubi ze mnie kpić, sprawiać abym cierpiała, lubi patrzeć na moje smutne oczy , lubi patrzeć jak przegrywam i tak często przez niego nie daje rady.
|
|
 |
|
I wiesz, nie potrzebuję romansu niczym z wielkiego ekranu, wystarczą mi Twoje ramiona i świadomość,że zawsze znajdzie się w nich dla mnie miejsce.
|
|
 |
|
Nigdy nie zamieniłabym Ciebie na lepsze życie, nieśmiertelność i nowy odkurzacz, oddałabym za Ciebie wszystkie okna w moim pokoju i ulubioną piosenkę, oddałabym zachody słońca. Za Ciebie, dla Ciebie i z Tobą wszystko.
|
|
 |
|
I mimo że już Cię ze mną nie ma, dla mnie jesteś wieczny. Jakaś część mnie zawsze będzie się łudzić, choć w żaden sposób tego nie okażę. Nie będę przejawiać, że kiedykolwiek byłeś dla mnie ważny.'Jeśli się wstydzisz, to znaczy, że Ci zależy. 'powiedziałeś kiedyś. Szkoda, że nie wszyscy wiedzą, że tak winni to pojmować.
|
|
 |
|
Dla niego nasz seks był czysto fizyczny.Dla mnie był mieszanką miłości i tęsknoty./i_like_you
|
|
 |
|
teraz słowa dokończą,to co zaczęły czyny.przecież kurwa nie mówię,że nie jestem bez winy,z ciężkim sercem nawijam,o tym że z nami koniec. a,myślałem że zawsze staniesz po mojej stronie.
|
|
 |
|
" Nie chciała już niczego przeżywać w myślach.
Chciała wszystko przeżywać naprawdę. "
|
|
 |
|
Bądz moją pierwszą gwiazdką na niebie, prezentem pod choinkę, a święta może na serio będą wesołe / samowystarczalna
|
|
 |
|
„było tak zimno, że całe przedpołudnie spędziliśmy w jej mieszkaniu, a potem włóczyliśmy się po kawiarniach, próbując nie upić się za bardzo. czasem spotykaliśmy tam jej znajomych. albo wpadaliśmy na nich na ulicy. (...) nie pamiętam już, co piliśmy, ale na początku musiało być grzane piwo. raczej z sokiem niż z goździkami. tak. a siadaliśmy tak, żeby móc obejmować się albo stykać udami pod stolikiem, prawie nigdy naprzeciw siebie. no wiecie, może widzieliście coś podobnego na starych filmach. (...) minęły ze dwa lata i coraz częściej ona siadała w kawiarniach nie obok, ale naprzeciw mnie. tyle, że wtedy nie przywiązywałem do tego wagi. byłem ślepy jak szpak.”
|
|
 |
|
Jedno Twoje spojrzenie w moją stronę sprawia, że stężenie miłości w moim zakochanym organizmie przekracza normę.
|
|
|
|