 |
|
W przedszkolu wystarczyło koślawe serduszko nakreślone różową świecówką,
potem spacer na huśtawki i miłość na wieki - czyli jakoś do końca tygodnia.
Cholera, ale to było proste.
|
|
 |
|
Obiecała sobie , że za każdym razem gdy będzie o nim myśleć puści mu sygnał . gdy wstał i spojrzał na telefon miał 329 nieodebranych połączeń od nieznanego numeru..
|
|
 |
|
a to wszystko było po to, żebym teraz żałowała, że cię znam?
|
|
 |
|
rozmowy o niczym, a wtedy wydawało się, że jednak do czegoś prowadziły
|
|
 |
|
Uśmiech przez łzy to nic nie zmieni. Niczego nie da się naprawić, wyjaśnić, wymienić.
|
|
 |
|
Trzeba zamknąć ten rozdział, zapomnieć, wymazać, wykasować, odkochać się, pozbyć się tego pliku z własnej pamięci. Trudno. Było, minęło..
|
|
 |
|
Taka dziwna szyba, w której widać, że jestem w rozsypce. Rozmazany makijaż, roztrzepane włosy, poranione wargi, podkrążone oczy, na policzkach odbita szorstka faktura poduszki, która towarzyszyła mi cały dzień. Czerwony nos podrażniony przez papier i chusteczki, a w ręku nasze wspólne zdjęcie. Taka dziwna szyba... Lustro. Potrafi pokazać tak wiele.
|
|
 |
|
Wyjmuję moje długie kolczyki z uszu i przypominam sobie, jak je odgarniałeś razem z moimi włosami, by pocałować moją szyję. Następnie zdejmuję naszyjnik, który kiedyś sam mi zakładałeś, bo podobało Ci się, jak w nim wyglądałam. A na koniec zdejmuję pierścionki, które mi podarowałeś. Pozbywam się Ciebie, a ty nawet tego nie widzisz.
|
|
 |
|
Kochanie, czasy Ci się pomyliły. 'Na wieki' to nie tydzień. A poza tym masz też problem z kontynentami. Europa to nie Afryka, żebyś sobie mógł pozwalać na bycie z kilkoma jednocześnie.
|
|
 |
|
Trudno tak razem być nam ze sobą, bez siebie nie jest lżej / Edyta Bartosiewicz & Krzysztof Krawczyk
|
|
 |
|
Od kiedy Cię nie ma lubię jeść po 22 i nie obchodzą mnie przybywające kilogramy.
|
|
 |
|
Wejdźmy już w etap "dziwka-chuj", bo ciszy dłużej nie zniosę..
|
|
|
|