 |
|
Rozpętałeś burze, teraz z nią zbieraj wiatr.
|
|
 |
|
krzyczę, ale nikt nie słyszy
|
|
 |
|
utknęłam w jakimś chujowym punkcie i nie wiem jak się z niego wydostać, najgorsze jednak są myśli, że jedynym dobrym rozwiązaniem jest śmierć
|
|
 |
|
Szkoda, że tak nas podzieliło życie, ale takie życie
|
|
 |
|
I jest tak samo jakbyśmy widzieli się tu wczoraj
|
|
 |
|
Na wszystko przyszedł czas, nie cofam żadnych kart
|
|
 |
|
Jednego z tych typów nawet nazywałem kiedyś tu dobrym kolegą-legą
Teraz kiedy mijam go na bojo z pochyloną głową, patrzy w lewo lub na wzrok walczy z ziemią
|
|
 |
|
Nie wiem jak, ale zostało już tak niewiele nas
|
|
 |
|
Słyszałem za dużo kłamstw, dziś już nie wierzę wam
|
|
 |
|
co będzie to będzie. Żyj z dnia na dzień wiesz, ej, odstaw w tyle pretensje te.
|
|
|
|