 |
|
Boże, i po co pozwoliłeś mi go poznać? Po co dałeś mi widzieć jego uśmiech, słyszeć jego głos? Na cholerę dałeś mi szansę rozmów z nim do późna w nocy? No po co ja się pytam? Tylko po to żeby teraz mogło mi go zabraknąć? /esperer
|
|
 |
|
Pozwalasz sobie na minutę nadziei, na ciche rozmyślania, a potem rozczarowanie ciągnie się za Tobą nie dając zapomnieć, że znowu się spierdoliło. /esperer
|
|
 |
|
Gdy mnie przytulał, całował czy mówił 'kocham cię', musiał widzieć kogoś innego. Muszę tak myśleć, bo świadomość, że miałam go i straciłam ,boli bardziej niż myśl, że tak naprawdę nigdy go nie miałam./esperer
|
|
 |
|
pełne lęku oczy, na ustach kłamstwa motyw, na koncie ploty, poszły w krwiobieg jak narkotyk
|
|
 |
|
Tak. Naiwnie sądzę, że jeszcze są na tym świecie faceci,którzy wsuwając ci dłoń pod bluzkę szukają tam twojej duszy, a nie cycków. /esperer
|
|
 |
|
Wierzę, że jesteśmy dla siebie. Spotkamy się jeszcze kiedyś o innym czasie, w innym miejscu i w innych okolicznościach. I wtedy po prostu zaczniemy od początku. /esperer
|
|
 |
|
Bo gdy się boisz to wcale nie znaczy, że jesteś słaby. To znaczy, że jesteś prawdziwy, że stoisz ponad tym schematycznym społeczeństwem,które twierdzi, że uczucia to słabość. /esperer
|
|
 |
|
nie potrafię słowami wyrazić mojej wdzięczności za to, że Cię mam .
|
|
 |
|
Skaczę po mojej playliście i okazuję się, że większość jej utworów ma związek z miłością, tą mniej szczęśliwą stroną życia albo z bólem. Dzięki kolego, dzięki. /esperer
|
|
 |
|
Mogę być dziewczyną,która nie będzie robiła ci wyrzutów o kumpli,która zmusi się do oglądania z Tobą meczu ulubionej drużyny i nie mruknę ani słowa, że się nudzę. Nie będę kazać ci chodzić ze mną na zakupy i komentować nowe ciuchy. Naprawdę, mogę taka być. Po prostu ty czasami zrezygnuj ze wszystkiego i mnie przytul. /esperer
|
|
 |
|
Dla Ciebie iść, tam gdzie nie dotarł nikt,
Dla ciebie znieść, to czego nie da się,
Przy tobie być i za Tobą wszędzie iść,
Być tam gdzie Ty i ocierać wszystkie łzy,
Przed siebie biec, by zdobyć to co tylko chcesz.
Każdego dnia budzić się, widzieć twoją twarz,
Przynosić ci codziennie milion pięknych chwil
Za które ja na koniec świata poszłabym.
|
|
 |
|
Nie, nie zrezygnował dla mnie z imprez. Nie odpuścił alkoholu i używek. Wcale nie był czulszy i krzyczał zawsze tak samo. Miał zerwać z poprzednim życiem, a pozbył się teraźniejszego, tego ze mną. /esperer
|
|
|
|