 |
|
lubię pić sam, gdy nikogo nie ma przy nas, kiedy będę chciał wyskoczyć nawet Ty mnie nie zatrzymasz
|
|
 |
|
alkohol w żyłach, we krwi amfetamina, chyba jestem zbyt słaby by na trzeźwo się zabijać
|
|
 |
|
Wiatr jest zimny a świat śmierdzi wódką, nie, świat jest dziwny, więc czas pieprzyć jutro
|
|
 |
|
na dole tłum, wśród tych ludzi tylko jednej powiedz, że już wszystko zależy ode mnie.
|
|
 |
|
Jedno czego chcę, to powinnaś mieć świadomość. Mieć pewność, o tym, czego potrzebujesz. W łóżku, przy stole, w sercu i w rozumie. W tłumie i sama, potrzebna i niechciana. W czasoprzestrzeni ja dla Ciebie, ja dla nas.
|
|
 |
|
Pewnego dnia mój cały świat legł nagle w gruzach Odebrałaś mi siebie, choć byłaś mi jak muza
|
|
 |
|
Twoje oczy, trochę smutne chyba patrzą prosto w moje i nic nie mówisz znów, ja milczę też, ale oboje mówimy "chyba chcę, lecz wybacz, wiesz, trochę się boję".
|
|
 |
|
Weź mnie za rękę i zaprowadź na krawędź i stój tam ze mną, aż się zmęczę, i spadnę.
|
|
 |
|
Pierdol dwulicowców, fałszywi koledzy, cieszą ryj jak Cię widzą, po czym wbiją nóż w plecy. Poszukiwacze hecy, w głowach mają pusto. Patrząc na gówno w kiblu, pewnie myślą, że to lustro.
|
|
 |
|
Chcę Ci powiedzieć co u mnie słychać, jak trudno mi bez Ciebie oddychać
|
|
 |
|
łapię w płuca każdą cząstkę powietrza chociaz wiem, że tlen, którym oddycham z dnia na dzień wyniszcza wewnętrzne narządy.
|
|
 |
|
To dla mojej ferajny, to dla tych kilku gości Jeśli mówisz już o nas, nie mów o moralności
|
|
|
|