 |
|
choć dzisiejszy dzień był momentami okrutny, to ważne że był w pełni szczery. /zm_
|
|
 |
|
a ja ?. ja tylko kocham, bo więcej nie potrafię.. / zakreconaanamaxa ♥
|
|
 |
|
Pamiętam jak zapytałem czy mnie kochasz jeszcze. Odpowiedziałaś: "Nie wiem". Przeszły mnie dreszcze pomyślałem, że nie ma mnie bez ciebie
|
|
 |
|
będąc pesymistą, uwierzyłam w to, że będzie na zawsze. / zm_
|
|
 |
|
nie chcę go obwiniać ,ale to o mnie nauczył obojętności , kłamstw , nieszczerego uśmiechu i spędzania czasu bez emocji , on mnie nauczył jak słaba jestem i za każdym razem kiedy mówiłam słowa "nie będę płakać " płakałam , kiedy noc kojarzyła mi się z bólem , kiedy wybierałam jego numer po setki razy a później nie dzwoniłam , kiedy siedziałam w koncie i wtulona z misiem śpiewałam kołysanki , kiedy potrafiłam stać i patrzeć na tamten dom i wyobrażać sobie jak malujemy razem ściany , gdy za każdym razem jak usłyszałam Twoje imię szukałam Cię wzrokiem, odwracałam się gdy ktoś mnie wołał w nadziei ,ze to Ty . Jak każdy facet w czarnej czapce kojarzył mi się z Tobą , jak stałam godzinami moknąc na deszczu , bo mogłam sobie popłakać , bo deszcz krył łzy , jak siadałam na dachu i błagałam księżyc ,żebym przestała czuć , za każdym razem powtarzałam sobie ,że stanę się zimna , że nie będę nic czuła , ze będę bawiła się nimi tak jak on mnie tego nauczył , czuje się okropnie ,
|
|
 |
|
ANOREKSJA
Nie tyję, bo… nie jem
BULIMIA
Jem i… nie tyję
|
|
 |
|
Jednak nie chciałabym cofnąć czasu. Te dwa miesiące czegoś mnie nauczyły. Uświadomiły mnie, że nie funkconuje prawidłowo, kiedy jestem zakochana, że to mogłby trwać wyłącznie wtedy, jeśli strona druga byłaby zaangażowana w stopniu akurat takim samiuteńkim jak ja. A sądzę, ze już choćby tylko moja gotowość przewyższała jego uczucie. Była to taka chwila jasności, w której omal nie pękło mi serce. Nie sądze, że gdyby to zaczęło się inaczej nasza krótka historia miałaby inny przebieg. Może tylko finał byłby inny. Ale po moim wyjeździe do domu gdzieś tam bez niego zwęszyłam jakieś uzaleznienie, słuchanie kroków na schodach, zdrady, kłamstwa, cierpienie, płacz, upokorzenie, odwracanie wzroku, lęk przed zadaniem pytania.
|
|
 |
|
Tak, to na pewno nie gniew, zachwyt widać na twarzach, ach i och… piękna… i jakże sztuczna zarazem – podpowiem im w myślach… Lecz to moje myśli… Nie usłuszą tego, będą pochwalać, będą uśmiechać się do mnie… A to przecież tylko maska porcelanowa, stary trik jak świat, miodowa mowa, myśli skruszone, liść mięty w szklance, kto odsłonił firankę, poprawić ją szybko, bo zaburza mój konspekt, moją harmonię, porządek, iść na spacer z psem, szybko, może się ruszę, papieros jeden za drugim, spokój, spokój ogarnia moją dusze, lecz nie słysze słów prawdy, nie widzę sensu, mam uszy zatkane przez maskę… Lalke udaję, laklkę… tą właśnie z kredenstu…
|
|
 |
|
nikt nie odda mi bliskich, które zabrała ziemia. / zm_
|
|
 |
|
z dnia na dzień zaczynasz znaczyć coraz więcej . / Katy ♥
|
|
 |
|
pamiętam ten dzień, przytuliłeś mnie, ale inaczej niż zawsze. poczułam się tak bezpiecznie, myślałam, że nic nie może mi się stać, że nikt nie może mi Cię zabrać, jednak się myliłam, ludzie zrobią wszystko by odebrać mi szczęście. / zm_
|
|
 |
|
i znów poczułam Twój tors, Twoje perfumy i słodko wyszeptane: kocham Cię, myszko. / zm_
|
|
|
|