 |
|
ma 19 lat, brunet kiedyś z kaloryferem teraz z lekkim brzuszkiem od piwa, 8 razy karany dołkiem. nie skończył nawet gimnazjum, bo był na zakładzie. uciekł stamtąd trzy razy. własna matka zapraszając go na obiad gdy uciekał, zapraszała po kilku minutach również psiarnie. tak, własna matka wydała go kurwą, nie miał na to wpływu. gdy uciekł po raz kolejny skontaktowała się z nim, zaprosiła go na kawe bo chciała przeprosić. sytuacja się powtórzyła. wrócił na zakład, codzienne napierdalanki i ta cała atmosfera dawała w kość, przy życiu trzymała go dziewczyna. pisał dla niej wiersze, rysował, odliczał dni by ją zobaczyć. gdy wyszedł z zakładu wprowadził się do niej. jej rodzicom nie przeszkadzało że w wieku 15 lat mieszkają razem, matka dziewczyny kupowała jej nawet tabletki antykoncepcyjne. warunek był jeden musiał dokładać się 350 zł do rachunków. nie było to dla niego problemem, zawsze znalazł robote. CZ2 / zm_
|
|
 |
|
ona: wiek 15 lat, blondynka przy kości, uczennica drugiej klasy gimnazjum, tapeciara z dobrego domu. pewnego dnia na feriach poszła pić na ośkę z kolegami. przechodził obok nas z koleżką, przyszedł i się przywitał. mieszkała koło cmentarza, a oni właśnie tam podążali więc ją odprowadzili. przy cmentarzu podali jej swoje numery. spotkała się z nim na następny dzień - walentynki. to miała być ironia ?. obydwoje wolni, a świętowali walentynki razem, na początku jak zwykli znajomi. ale było po nich widać że chcą czegoś więcej. zbliżył się do niej i czule pocałował po czym wziął ją na kolana, śmiała się z niego że wytrzymuje jej ciężar i nie łamią mu się nogi, znów czule pocałował i się uśmiechnął. powiedział że jego poprzednia była cięższa i od zawsze wolał takie. zbytnio jej nie pocieszył ale cóż. starała się o tym nie myśleć, lecz o cieple jego ust, które z chęcią mu zagryzała. następnego dnia powiedział jej o sobie wszystko. CZ1 / zm_
|
|
 |
|
To nie tak, że żałuję czasu, który wykorzystaliśmy razem. Nie żałuję Go, bo jak można żałować chwilę, gdy uśmiech był normalnością, tak jak normalne jest to, że mrugam powiekami. Nie żałuję żadnej minut kiedy dusiłem się ze śmiechu i kiedy dusiłem się z żalu. To co działo się pomiędzy naszymi dwoma komorami to magia, która wytwarza się rzadko i porusza nawet kosmos, który wzruszony płaczę spadającymi gwiazdami. Dlatego każda spadająca gwiazda kojarzy mi się z Tobą. Jedyne czego żałuję to tego, że to się skończyło. Bóg stworzył niedoskonały świat, z brudną rzeczywistością, w której nie ma miejsca na piękno. Piękno jest niszczone i deptane przez grawitacje przez co rozpada się na kawałeczki, a w każdym z nich zobaczysz inną historie. I my mamy swój kawałeczek gdzieś pod podeszwą życia. Kawałeczek, który przechowam w sercu, na samym dnie, by nikt mi go więcej nie skruszył, by był już na zawsze w mojej pamięci.
|
|
 |
|
Kali - Piękna i Bestia przy naszej historii to na prawdę nic. / zm_
|
|
 |
|
boję się burzy, gdy mnie przytulił rozwiał cały strach. / zm_
|
|
 |
|
Czekałam całą noc, żebyś powiedział mi, że mnie potrzebujesz.
|
|
 |
|
Życie nie sprawia, że spotykasz ludzi których chcesz spotkać. Życie daje Ci ludzi, którzy muszą Ci pomóc, zranić Cię, pokochać, opuścić i sprawić, że staniesz się osobą, którą masz się stać.
|
|
 |
|
Mogłabym być słodka i nie rzucać się wcale i gdybym była ciastem to wylizałbyś talerz.
|
|
 |
|
I szczerze żałuję, że tak wyszło między nami. Kiedy myślę o tym, zawsze oczy zachodzą Mi łzami. [ Chada ]
|
|
 |
|
2. Brałbym Cię na barana i zabierał na dalekie wyprawy w góry i nieznane krainy. Trzymałbym Twoją dłoń w każdej możliwej chwili i spoglądał czy się uśmiechasz, bo nie ma nic piękniejszego niż półksiężyc wśród jednego małego dołeczka. Powtarzałbym Ci wciąż, że jesteś piękna. Nieważne czy właśnie chodziłabyś w mojej koszulce, czy w olśniewającej sukni, w starym sweterku, umalowana, potargana, naga - zawsze piękna. Dałbym Ci szaleństwo mojej miłości, ale Ty wolisz spokojne wody, chcesz płynąć na małym jeziorze, łódką, a nie spływać kajakiem po wodospadzie. Nie myśl, że Cię nie kocham i dlatego oddaję Cię w jego ręce. Kocham Cię na tyle mocno by oddać Cię w dłonie, w których widzisz swoją przyszłość i szczęście. A co za tym idzie - uśmiech, który kocham ponad wszystko.
|
|
 |
|
1.Teraz przestałem myśleć o sobie,jak jest mi źle i czemu tak się stało.Pojąłem w końcu,że nie o sobie, o swoim bólu powinienem myśleć,a o tym, że to Ty masz być szczęśliwa.Wiem,że z nim będziesz szczęśliwsza, że ma to co sprawia,że za każdym razem,gdy na Ciebie spojrzy przechodzą Cię dreszcze, a Jego pocałunki zamieniają Twoje kości w nogach w watę. Jestem pewien, że da Ci szczęście, bo widzę,że kocha Cię w prawie tak mocno jak ja Ciebie. Nie tak jak ja, bo nikt nie pokocha Cię z takim uwielbieniem i oddaniem. On da Ci to czego ja nie mogłem dać kiedy byłaś u mojego boku. Da Ci spokój, pewność i bezpieczeństwo. A ja mogłem Ci dać tylko szalone noce w rytmicznym tańcu na ulicy. Dni przepełnione niezdrowym jedzeniem i słodyczami.Przy mnie zgubiłabyś godziny, miesiące i lata nie mogąc ich zliczyć przez ciągły bieg do kolejnego wyzwania. Ze mną odwiedziłabyś każdy mało znany zakątek świata i dostała najdziwniejsze rodzaje kwiatów. Krzyczałbym, że Cię kocham, a potem szeptał, że na zawsze.
|
|
 |
|
zależy Mu jeszcze choć trochę ?. / zm_
|
|
|
|