głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika abstracion

Czasem muszę tak. Nic nie zmienisz. Muszę wrócić do zamkniętego rozdziału  przerzucić kilka stron  chwilę powspominać. Czasem muszę złapać oddech  poczuć wiatr we włosach. Wybiec gdzieś w przyszłość. Jest już późno  a wiatr o tej porze roku jest jeszcze zimny. Może to powoduje  że wracam do teraźniejszości z myślą  że trochę się pogubiłam.     CM

tygryseeek dodano: 3 dni temu

Czasem muszę tak. Nic nie zmienisz. Muszę wrócić do zamkniętego rozdziału, przerzucić kilka stron, chwilę powspominać. Czasem muszę złapać oddech, poczuć wiatr we włosach. Wybiec gdzieś w przyszłość. Jest już późno, a wiatr o tej porze roku jest jeszcze zimny. Może to powoduje, że wracam do teraźniejszości z myślą, że trochę się pogubiłam. /CM

Roszczenia były bezpodstawne. Ten świat już nie należał do ciebie. Dostałeś go na chwilę  dłuższą  krótszą  to bez znaczenia. Nie możesz teraz przypisywać sobie do niego praw. Ten świat był twój  dopóki byliście częścią swojego życia.     CM

tygryseeek dodano: 3 dni temu

Roszczenia były bezpodstawne. Ten świat już nie należał do ciebie. Dostałeś go na chwilę, dłuższą, krótszą, to bez znaczenia. Nie możesz teraz przypisywać sobie do niego praw. Ten świat był twój, dopóki byliście częścią swojego życia. /CM

“Nauczyłem się śmiać tym śmiechem  w którym nie ma ani odrobiny wesołości  który jest milon razy smutniejszy od łez.”      Stefan Żeromski

tygryseeek dodano: 3 dni temu

“Nauczyłem się śmiać tym śmiechem, w którym nie ma ani odrobiny wesołości, który jest milon razy smutniejszy od łez.” ~ Stefan Żeromski

  My love is dying. It broke my heart when the questions started and I knew I had to leave him. I returned to find an old man who smiles and thinks I am a dream. I am flesh and blood  my love  but all you see is a ghost.

tygryseeek dodano: 6 dni temu

` My love is dying. It broke my heart when the questions started and I knew I had to leave him. I returned to find an old man who smiles and thinks I am a dream. I am flesh and blood, my love, but all you see is a ghost. `

Minęło tyle czasu  a Ty wciąż pojawiasz się w snach. Nie mogę uwierzyć  że tak krótka znajomość potrafiła odcisnąć tak głębokie piętno na mojej psychice. Z całych sił staram się zapomnieć wszystkie rozmowy  pocałunki i elektryzujące spojrzenia oraz to jak cudownie bezpieczna czułam się w Twoich objęciach. I z piekącymi w oczach łzami mogę powiedzieć tylko  że przepraszam. Cholernie przepraszam  że byłam w stanie zniszczyć tę miłość.

affection dodano: 6 dni temu

Minęło tyle czasu, a Ty wciąż pojawiasz się w snach. Nie mogę uwierzyć, że tak krótka znajomość potrafiła odcisnąć tak głębokie piętno na mojej psychice. Z całych sił staram się zapomnieć wszystkie rozmowy, pocałunki i elektryzujące spojrzenia oraz to jak cudownie bezpieczna czułam się w Twoich objęciach. I z piekącymi w oczach łzami mogę powiedzieć tylko, że przepraszam. Cholernie przepraszam, że byłam w stanie zniszczyć tę miłość.

“Śmierć jest straszna  ale nie dla tych  którzy odchodzą  tylko dla tych  którzy zostają.”

tygryseeek dodano: 2 tygodnie temu

“Śmierć jest straszna, ale nie dla tych, którzy odchodzą, tylko dla tych, którzy zostają.”

Patrzysz na mnie i pytasz czy coś czuję. Znam dobrze odpowiedź na to pytanie  ale nie wiem czy to jest odpowiedni moment  żebyś ty ją poznał. Szukam w umyśle właściwych wyrażeń  które nie zrobią ci krzywdy  ale wciąż brakuje mi słów. Zmieszana patrzę w podłogę. Robiąc to dość uparcie  tak  aby nie trafić na twoje spojrzenie  które próbuje odgadnąć moje emocje.    Bo widzisz   zaczynam niepewnie   zraniłeś mnie tyle razy  że moje serce stało się sitem  które znakomicie odfiltrowało to  co jest prawdą od tego co było tylko moim wyobrażeniem na twój temat. Dotknij   czy czujesz? To nie jest bicie serca zakochanego człowieka. To echo  które powstaje z pustego miejsca po tobie.  Pytasz czy między nami coś jeszcze będzie. Wstaję i mówię:    Między nami będzie już tylko cisza.   Odchodzę  drogą  której nie znasz. Idź swoją i bądź szczęśliwy. Daleko ode mnie.      Aleksandra Steć

tygryseeek dodano: 2 tygodnie temu

Patrzysz na mnie i pytasz czy coś czuję. Znam dobrze odpowiedź na to pytanie, ale nie wiem czy to jest odpowiedni moment, żebyś ty ją poznał. Szukam w umyśle właściwych wyrażeń, które nie zrobią ci krzywdy, ale wciąż brakuje mi słów. Zmieszana patrzę w podłogę. Robiąc to dość uparcie, tak, aby nie trafić na twoje spojrzenie, które próbuje odgadnąć moje emocje. - Bo widzisz - zaczynam niepewnie - zraniłeś mnie tyle razy, że moje serce stało się sitem, które znakomicie odfiltrowało to, co jest prawdą od tego co było tylko moim wyobrażeniem na twój temat. Dotknij - czy czujesz? To nie jest bicie serca zakochanego człowieka. To echo, które powstaje z pustego miejsca po tobie. Pytasz czy między nami coś jeszcze będzie. Wstaję i mówię: - Między nami będzie już tylko cisza. Odchodzę, drogą, której nie znasz. Idź swoją i bądź szczęśliwy. Daleko ode mnie. - Aleksandra Steć

Raz na jakiś czas w naszym życiu pojawiają się ludzie  po których sprzątamy latami.   Piotr C.

affection dodano: 1 kwietnia 2018

Raz na jakiś czas w naszym życiu pojawiają się ludzie, po których sprzątamy latami. / Piotr C.

Przychodzi tu. I pisze. Zbłąkana dusza. Pragnąca  by ktoś ją wysłuchał. Zbyt nieśmiała  by poprosić o to głośno. Przepełniona obawami  że w bezpośredniej konfrontacji spotka się z odrzutem. Szyderczym śmiechem  który wykpi jej nadzieje na zrozumienie.

definicjamiloscii dodano: 7 marca 2018

Przychodzi tu. I pisze. Zbłąkana dusza. Pragnąca, by ktoś ją wysłuchał. Zbyt nieśmiała, by poprosić o to głośno. Przepełniona obawami, że w bezpośredniej konfrontacji spotka się z odrzutem. Szyderczym śmiechem, który wykpi jej nadzieje na zrozumienie.

Irracjonalne jest to  że pojawiam się tu znienacka  po półtora roku  żeby napisać jedynie te kilkadziesiąt słów i na nowo zniknąć. Jestem osiem lat starsza  niż w momencie  kiedy pojawiły się tu moje pierwsze teksty   i pewnym faktem jest to  że ta strona i ten profil wciąż we mnie żyje  jako początek czegoś  co mocno mnie kształtowało i budowało jako człowieka. Czuję się tak jakbym chodziła po opuszczonym cmentarzu  gdzie leży tylko to  co materialne  ale tak wyraźnie odczuwasz to  co wewnątrz... :

definicjamiloscii dodano: 6 marca 2018

Irracjonalne jest to, że pojawiam się tu znienacka, po półtora roku, żeby napisać jedynie te kilkadziesiąt słów i na nowo zniknąć. Jestem osiem lat starsza, niż w momencie, kiedy pojawiły się tu moje pierwsze teksty - i pewnym faktem jest to, że ta strona i ten profil wciąż we mnie żyje, jako początek czegoś, co mocno mnie kształtowało i budowało jako człowieka. Czuję się tak jakbym chodziła po opuszczonym cmentarzu, gdzie leży tylko to, co materialne, ale tak wyraźnie odczuwasz to, co wewnątrz... :)

Gdzieś mam jego przeszłość  bo pamiętam swoją. Gdzieś mam to  co mówią o tym  jaki potrafił być   ja też nie świeciłam przykładem. Ranił  łamał serca  pozostawiał po sobie bałagan... i dzisiaj powinnam może obawiać się  że to samo zrobi tu  w moim życiu. Sęk w tym  że ja też bez głębszych słów wyjaśnień oświadczałam  że  to nie to  i wypisywałam się z czyjegoś jutro  które tak skrzętnie planował z moim udziałem. Odwracałam się na widok łez  nic sobie z nich nie robiąc. Zgasiłam empatię. Zobojętniałam na uczucia innych. Poszliśmy w dalszą podróż z życia   z takimi bagażami. Absolutnie nienastawieni na to  że w naszej relacji możemy napotkać na coś wartego uwagi na dłużej  ale zaciekawieni tym  co może nam dać. Minęły setki wspólnych dni  siedzimy w tym samym pociągu życia  a na każdej stacji wysiadamy razem  żeby zobaczyć i doświadczyć jak najwięcej   ale wspólnie.

definicjamiloscii dodano: 6 marca 2018

Gdzieś mam jego przeszłość, bo pamiętam swoją. Gdzieś mam to, co mówią o tym, jaki potrafił być - ja też nie świeciłam przykładem. Ranił, łamał serca, pozostawiał po sobie bałagan... i dzisiaj powinnam może obawiać się, że to samo zrobi tu, w moim życiu. Sęk w tym, że ja też bez głębszych słów wyjaśnień oświadczałam, że "to nie to" i wypisywałam się z czyjegoś jutro, które tak skrzętnie planował z moim udziałem. Odwracałam się na widok łez, nic sobie z nich nie robiąc. Zgasiłam empatię. Zobojętniałam na uczucia innych. Poszliśmy w dalszą podróż z życia - z takimi bagażami. Absolutnie nienastawieni na to, że w naszej relacji możemy napotkać na coś wartego uwagi na dłużej, ale zaciekawieni tym, co może nam dać. Minęły setki wspólnych dni, siedzimy w tym samym pociągu życia, a na każdej stacji wysiadamy razem, żeby zobaczyć i doświadczyć jak najwięcej - ale wspólnie.

Najtrudniej jest liczyć do dwudziestu czterech. Doba ma cholernie trudny wymiar  bo czujesz ciężar każdej przemijającej godziny   dzisiaj  w dniu który się nie powtórzy  nie wróci. Liczeniu do dwudziestu czterech towarzyszy przemijanie i umykająca szansa. Wewnętrznie czujesz  że powinieneś wykorzystać moment  wziąć się w garść  pójść po  swoje . Tylko co jest  twoje ? W każdych kolejnych dwudziestu czterech godzinach błyska pytanie  jak je przeżyć  by znów nie znaleźć się w martwym punkcie  gdzie po prostu nic nie wiesz. Teraz upijasz łyk herbaty  dwudziesta trzecia trzydzieści. Za moment minie kolejna pełna doba  położysz się do łóżka  zamkniesz oczy i pomyślisz o swoich marzeniach. Przyjdą kolejne dwadzieścia cztery godziny   czy odważysz się zawalczyć o to  by nie marzyć... a wspominać?

definicjamiloscii dodano: 6 marca 2018

Najtrudniej jest liczyć do dwudziestu czterech. Doba ma cholernie trudny wymiar, bo czujesz ciężar każdej przemijającej godziny - dzisiaj, w dniu który się nie powtórzy, nie wróci. Liczeniu do dwudziestu czterech towarzyszy przemijanie i umykająca szansa. Wewnętrznie czujesz, że powinieneś wykorzystać moment, wziąć się w garść, pójść po "swoje". Tylko co jest "twoje"? W każdych kolejnych dwudziestu czterech godzinach błyska pytanie, jak je przeżyć, by znów nie znaleźć się w martwym punkcie, gdzie po prostu nic nie wiesz. Teraz upijasz łyk herbaty, dwudziesta trzecia trzydzieści. Za moment minie kolejna pełna doba, położysz się do łóżka, zamkniesz oczy i pomyślisz o swoich marzeniach. Przyjdą kolejne dwadzieścia cztery godziny - czy odważysz się zawalczyć o to, by nie marzyć... a wspominać?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV