 |
margaretta.moblo.pl
Powietrze pełne zmartwień
|
|
 |
Powietrze pełne zmartwień
|
 |
Żyłam w bajce. Takiej gdzie królewna kocha księcia, ale on ma ją w dupie. Ona dzwoni do niego, pisze - choć wcale się nie narzuca. Jest na każde jego zawołanie, na każdy gorszy dzień. Bezinteresownie pragnie jego szczęścia i cieszy się z najmniejszych czułych słów. Ona jest mieszanką śpiącej królewny na prochach nasennych i księżniczki na ziarnku grochu, którą uwiera całe zło świata. On jest Robin Hoodem zawsze w centrum wydarzeń. Żyłam tą bajką tak długo, że nawet granica fantazji z realiami zdążyła zatrzeć swój ślad... A potem On napisał "kochałbym Cię, gdybym był młodszy" i wszystkie gówniane marzenia prysły. Ba! Prysło nawet wyobrażenie królewny o jej ideale. Ideał okazał się bardziej pospolity niż nasza polska Rzecz...
|
 |
Być każdą sekundą myśli w Twojej głowie... Ja zawsze byłam naiwna...
|
 |
Popełniam błędy. Karmię się nimi, tak jakby od nich zależało moje 'być albo nie być'. Czasem nawet myślę, że moje życie składa się z jednego wielkiego obłędu...
|
 |
Czekoladowe spojrzenie zawierało śladową ilość orzechów, na które była uczulona...
|
 |
Mogę przeżyć bez kawy... dałabym radę... ale na litość boską! nie potrafię żyć bez Ciebie!
|
 |
Usiadła na podłodze, zachodzące słońce delikatnie oświetlało jej twarz. -"cholera!" - powiedziała i słona łza spłynęła po jej policzku. -"cholera! - czy to zawsze muszę być ja..."
|
 |
kawy mi nic nie zastąpi. a ona nie zastąpi mi Ciebie...
|
 |
Byłeś moją przystanią, do której chciałam zmierzać przez burze i wichry ciężkich dni... Zawdzięczam Ci siłę, której mnie nauczyłeś mimo wszystko.. Ale nie kochasz mnie, więc idę... Idę szukać przystani, z która nie będzie nosić nazwy 'bezpańska'....
|
 |
I czar prysnął, kiedy królewicz się odezwał....
|
 |
Traktujesz mnie jak koło ratunkowe gdy przychodzą gorsze dni...
|
|
|