 |
|
Mamo , miałem być twardy ale wszystko staję się nie ważne gdy kolejny cios spada na mnie z zaskoczenia wszystko miało już być dobrze miało nic się nie zmieniać. Kolejny szok, mocny cios prosto w serce bo łzy stanęły w oczach zdrętwiały mi ręce a najgorsze było to, że byłem wtedy gdzie indziej nie mogłem być przy nim nie wiedziałem , że tak wyjdzie. Po twojej śmierci tylko On mi został on jeden był przy mnie tylko on mnie rozumiał. Co zrobił dla mnie uważałem to za norme wspierał mnie gdy znów dostałem od życia w morde gdy ty odeszłaś zamknąłem się totalnie to wszystko było zbyt trudne przestałem sobie z tym radzić chciałem dołączyć do Ciebie ale nie mogłem brata zostawić , Mamo teraz potrzebuje siły więc proszę Cię ją daj mi
|
|
 |
|
Mamo jest coś o czym muszę Ci powiedzieć z młodym jest źle lecz nie zabieraj go do siebie czuwaj nad nim proszę Cię daj nam siłę , ześlij anioła który złapie go za rękę pomoże przejść i przez to uporać się z lękiem i z chorobą niech ciagle bedzie przy nim obok niech kojarzy mu się z Tobą .
|
|
 |
|
Jak to się dzieje, że nie potrafię znaleźć sensu we wpatrywaniu się w gwieździste niebo. Może dlatego, że Ciebie tutaj nie ma? Może to brak weny do życia, do myślenia o jutrze? Nie umiem kurwa nie umiem...nie potrafię zrozumieć mojego serca, które tak cierpi, a było z kamienia. Nie wiem jak odkręcić ten sen, który pokazał mi jak łatwo można stracić kogoś, kto daje nadzieję./mr.lonely
|
|
 |
|
Wiesz, na początku było fajnie. Odzyskałam wolność. Imprezy, alkohol, nowe przelotne znajomości i znowu czułam, że żyję. Miałam wrażenie, że dobra zabawa to wyznacznik dobrze spędzonego czasu. Pędziłam gdzieś na oślep, od jednego kieliszka do drugiego. Nie tęskniłam, bo przecież miałam grono wielbicieli, a wtedy liczyły się tylko fizyczne doznania. To przyszło znienacka, na krótko, pierdolnęło w momencie i w momencie odeszło. Oto naszła mnie myśl, że chciałabym Ci o czymś opowiedzieć, ale nie mogę, bo przecież sama z Ciebie zrezygnowałam. Wypiłam shota, przeszło, na jakiś czas. Potem zaczęło wracać, mocniej i na dłużej. Teraz? Teraz widzę mój błąd, błąd, którego już nie mogę naprawić. Już nie chcę się budzić gdzieś tam, chcę budzić się obok Ciebie. Nie chcę mówić do kogoś, chcę do Ciebie. Nie chcę seksu, chcę Twojej miłości. Wódka była zabawą, a teraz jest jedynym sposobem na zapomnienie. Żałuję, że musiałam stracić, aby docenić, a doceniłam zbyt późno./esperer
|
|
 |
|
Miałaś nie płakać, miałaś być twarda, co z Tobą jest?
|
|
 |
|
Wciąż jest we mnie, obok mnie, w moim sercu, w moim zagubionym sercu. / i.need.you
|
|
 |
|
moja choroba to miłość.
|
|
 |
|
Tylko pozwól mi choć raz dotknąć Twoich myśl. Chciałabym wiedzieć - choć ten raz - co siedzi w twojej głowie. / i.need.you
|
|
 |
|
od dzisiaj nie zbieram już na czołg, zbieram na buldożer, kurwa .
|
|
 |
|
Chciałem żebyś tak po prostu była ze mną. Opowiadała o wszystkim co Cię denerwuje i bawi. Chciałem móc odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania byś nigdy nie musiała we mnie wątpić. Chciałem być dla Ciebie całym światem. Chciałem tak wiele a nie potrafiłem dać Ci choćby odrobiny ciepła. Paradoks. Moje serce przepełnione było Tobą, podczas gdy Ty uważałaś, że go nie mam. Tęsknię za szlakami namiętności, za Twoimi obojczykami w których moje usta mogły znaleźć ukojenie. Tęsknie kochanie tak bardzo, że kładąc się wieczorem do łóżka słyszę jak pęka mi serce. Chciałbym z Tobą porozmawiać, mógłbym napisać, zdzwonić lub przyjść, lecz czy Ty ucieszyłabyś się na mój widok? Wszystko jest łatwiejsze gdy nie patrzę w Twoje szmaragdowe oczy, gdy nie słyszę Twego błagania bym został. Dlatego nie wyjdę z domu by stanąć przed Twymi drzwiami bo wiem, że nie potrafiłbym odejść/ mr.twoj
|
|
 |
|
Mamo wiem czas mnie zmienił przy tym doszył nowe wady ale cały czas pamiętam , cały czas tęsknie i kocham Cię najmocniej całym moim sercem , osoby takie jak Ty mamo są nie zastąpione , mam wrażenie chore , że czuje Twoją obecność przeszywa mnie ciepło jak Ty kiedy byłaś ze mną kolejny raz pisze twój syn bo brakuje mi tych chwil które spędzałaś z nim wciąż mi się śnisz więc pamiętasz o mnie ja o Tobie nawet nie chciałbym zapomnieć stoję i moknę i to nie deszcz tylko łzy co jest łzy słone płyną strumieniami dziś tonę wódkę w dłonie biorę coraz częściej wybacz ale nie mogę czasami już naprawdę wytrzymać alkohol w żyłach podobno nie zagoi ran ale gdy urwie się film to jest taki bezwładny stan. Mamo co ty dlaczego mi nie odpowiesz? Zapłaci mi za to skuriwel który zamknąć cię w grobie , łza za łzą płynie gdy tylko pomyśle o tym , że ktoś mi zabrał autorytet od tak , otworzył rozdział którego nie da się zamknąć.
|
|
|
|