 |
|
'' Wiesz jakie jest najgorsze uczucie, jakie mogę sobie wyobrazić? Nie ufać osobie, którą się kocha najbardziej na świecie."
|
|
 |
|
No i w końcu poznałam imię ,
w dziwnych okolicznościach.
nie wiedzą , że to ja chciałam wiedzieć ,
ale i tak głupio wyszło , bo poszło na Pati.
miałam szansę usłyszeć jego głos ,
miał podejść , i ...dupa.
więcej okazji takich nie będzie /hermenegildaaa
|
|
 |
|
To nie jest tak, że ja chodzę i wszystkim mówię 'o tak, my na pewno znów będziemy razem'. Nie. Szczerze mówiąc ja wiem, że to nie jest możliwe. Przynajmniej nie na razie. Teraz traktuję go jak przyjaciela. Wiem, że mam w nim oparcie, że zawsze mogę mu się wyżalić. I dodatkowo czuję, że chcę w jakiś sposób mu pomagać, bo on jest tak bardzo zagubiony w swoim świecie. Wiem, że mnie potrzebuje, a ja potrzebuję jego. Może to nie jest szczyt moich marzeń, bo wolałabym, aby był przy mnie też fizycznie, nie tylko duchowo, ale bardzo się cieszę, że mam chociaż to. To on sprawia, że jedna jego wiadomość poprawia mi humor. Oczywiście staram się nie robić sobie zbędnych nadziei. Ja tylko z nim rozmawiam i próbuję sprawić, aby wreszcie uwierzył w siebie. Po prostu. / napisana
|
|
 |
|
Właściwie to został już tylko on, nie mam już niczego co trzymałoby mnie tutaj, poza świadomością, że jest najlepszą rzeczą jaka mogła mnie spotkać i och, kurwa, jestem przerażona, zdarza się, że jestem z nim, patrzę na niego, dotykam go i nie mogę oddychać, jeszcze nigdy z nikim tak bardzo, jeszcze nigdy aż tylu dreszczy i takich ilości ciepła i takiego szczęścia i nie mogę mu się w żaden sposób odwdzięczyć za to wszystko, za to, że jest, za to jaki jest, nigdy, nigdy nie będę w stanie.
|
|
 |
|
Nie możliwe jak ludzie , którzy mówili , że będą z tobą zawsze , od tak poprostu zaczynają mieć Cię w dupie ../hermenegildaaa
|
|
 |
|
bo to nie jest tak że wzięłam sobie to do serca , niby się nie przejmuję , ale mimo to zabolało .
nie musimy się już przyjaźnić , bo ogólnie cały czas wiedziałam , że gdy wyjdziemy z gimnazjum i poznamy nowych znajomych ty zaczniesz mieć mnie w dupie ,
najlepsza wymówka ,, temat zawsze schodzi na ..- nudzi mnie to "
jak zwykle ja jestem ta winna , szkoda , że nie gadałyśmy ze sobą od czerwca , żebyś chociaż raz się odezwała w wakacje , bo to , że napiszesz na grupie klasowej czy się sotakmy , nie znaczy , że ubiorę buty i polecę..
ciekawe czy jeszcze wogóle pamiętasz jak mam na imię ..
przypomnę Ci tylko , że ,,Olka przy , której w gimnazjum nie dało się nudzić" się zmieniła , ale nie na taką osobę jak ty . /hermenegildaaa
|
|
 |
|
Już teraz wiem, że nie można pomagać drugiej osobie mimo wszystko. Nie można pomagać komuś do takiego stopnia, żeby później samemu przez to w jakiś sposób cierpieć. Wszystko ma swoje granice. Nawet jeżeli jest to bliska nam osoba to w pewnym momencie kończą nam się siły, psychika nie wytrzymuje i na jakiś czas odpuszczamy. Jesteśmy tylko ludźmi, nie uniesiemy wszystkiego, nie damy rady uporać się ze wszystkim, co na nas spada. Moje siły też już się skończyły, przepraszam. / napisana
|
|
 |
|
Cz.2 Coraz częściej zastanawiam się czy czasem zbyt usilnie i za długo nie trwam przy tym co już było, a co się skończyło.Może rzeczywiście będziemy szczęśliwsi bez siebie, osobno.Może jeszcze nie teraz, może nawet nie w najbliższej przyszłości, ale kiedyś? Sama nie wiem. Nie obiecałam Twojej siostrze nic zobowiązującego, ale powiedziałam, że byłam przy Tobie, jestem i będę dopóki starczy mi jeszcze sił. Nie wiem czy starczy ich na miesiąc, rok czy dłużej. Nie mam co do tego pewności, czy w ogóle mam jeszcze jakieś w zapasie. Ale jeszcze trwam, wiesz ? Już nie układam sobie w głowie planów na przyszłość z Tobą, raczej przyzwyczajam się do myśli, że jestem tu tylko do momentu, aż przestaniesz potrzebować mnie. Teraz jestem, bo chcę żebyś wiedział, że jest na tym świecie ktoś do kogo możesz zwrócić się o pomoc.Zawsze.Odejdę wtedy, kiedy będzie trzeba. Odejdę, kiedy znajdzie się inna osoba, która będzie się o Ciebie troszczyć.Mam tylko nadzieję, że do tego czasu wytrzymam. /he.is.my.hope
|
|
|
|