 |
|
“
Jestem strasznym nadwrażliwcem. Bycie nadwrażliwcem to chodzenie po cienkiej linie: jest euforia, czyli nagła radość z drobiazgów albo depresja, czyli załamanie i upadek. Niektóre rzeczy widzę trzy razy mocniej niż inni. Tak jak zauważam różne piękne sprawy, tak widzę syf, którego ludzie nie zauważają. Wrażliwość, która daje mi masę możliwości, musi ze mnie wyjść. Jak zaczynam ją w sobie kumulować, to jest źle.
”
|
|
 |
|
“ Czasem musisz bardzo mocno zapakować swój ból i obwiązać go sznurkiem,
jak paczkę. Po prostu po to, by móc dalej żyć. A więc zakładam gruby
opatrunek na moje cierpienie jak na złamana rękę.(...) Później, gdy
minie trochę czasu, będę może mogła tego dotknąć tak, żeby nie sprawiało
bólu. ”
|
|
 |
|
Lubię jesienne wieczory. Wiesz.. zawsze lubiłam. Z ciepłą herbatą w ręku i nogami otulonymi kocem ciesze się zimnem wkradającym do pokoju przez otwarte okno. To niby nic specjalnego, wszystkie dziewczyny lubią grzać dłonie o ciepły kubek w chłodny wieczór i uważają te chwile za niewiarygodnie magiczne. Jestem całkowicie przeciętna Lubię patrząc za okno szukać dwóch najjaśniejszych gwiazd i marzyć że ktoś kiedyś powie że to my. No tak. Żyję w swoim idealnym świecie marzeń i jestem niepocieszona kiedy ktoś karze mi zejść na ziemię. Mam playlistę z piosenkami na jesienną chandrę, długą listę książek do przeczytania do poduszki i dużo nieposkładanych myśli domagających się porządków. Nie nudzę się. Przywykłam do pustych ścian i nauczyłam tłumić krzyk ich rozpaczy./bekla
|
|
 |
|
Jakby mi ktoś narzygał w serce.
|
|
bekla dodał komentarz: do wpisu |
1 października 2014 |
 |
|
Miłość to nic innego jak umieranie za drugą osobę./bekla
|
|
 |
|
Kiedyś chyba żyłam, ale teraz już nie pamiętam./bekla
|
|
 |
|
To śmieszne, że mógł być tak podobny do Ciebie, że zwykły facet na ulicy mógł wyglądać niemal identycznie i potrafił spojrzeć na mnie TWOIMI oczami, Twoimi rozumiesz? Patrzył na mnie a ja poznałam Cię w tych niebieskich oczach, które mimo że nie mogły były Twoje./bekla
|
|
 |
|
Co mogę powiedzieć? Że kocham, że tęsknię, że znowu to samo, że umieram tysięczny raz z powodu jednego końca i nigdy nie pogodzę się z tym, że Cie straciłam./esperer
|
|
 |
|
Wiesz, mieliśmy być inni. Miało być inaczej. Walczyliśmy bardziej, mocniej, całym sercem. Spalaliśmy się nawzajem, a skończyliśmy jako nieznajomi./esperer
|
|
|
|