 |
|
w końcu przychodzi taki moment, że jest ci zajebiście obojętne kim jesteś . Kiedy siadasz a w głowie masz tylko pustkę i nic więcej . Akceptujesz siebie, choć nie wiesz czy jest to akceptacja czy raczej pogodzenie się z własną osobą . I trwasz w tym, póki nie nadejdzie kolejny przełam w tobie i w twoim życiu, kiedy będziesz próbował się odbić od monotonii . Ale się nie odbijesz, bo jesteś zbyt słaby . Zbyt słaby, by walczyć . Zbyt słaby by być .
|
|
 |
|
rozmawiały już długo, przebijając własnym śmiechem cały huk na korytarzu . nagle jedna z nich umilkła i wypaliła jednym tchem nurtujące ją od dawna pytanie . - no i kiedy w końcu będziecie razem ? - wpatrywała się z napięciem w twarz swojej koleżanki . A ona tylko spojrzała na nią tymi swoimi smutnymi oczami i biorąc głębszy oddech rozejrzała się po obdartych ścianach budynku . - nigdy . - odparła zatrzymując wreszcie wzrok na jej otwartych ze zdziwienia ustach. - przynajmniej nie w tym życiu - dodała ciszej kierując się w stronę schodów .
|
|
 |
|
dość mam dni kiedy niczym jak popsuta płyta, powtarzam w myślach wciąż te same chwile.
|
|
 |
|
niegdyś potok słów łączył nasze dwa światy, dziś nieprzerwana cisza rozbija wszystko to co w nas pozostało.
|
|
 |
|
pozwól naprawić mi to co we mnie zepsute, a będę twój kiedy tylko pokonam smutek . [małpa]
|
|
 |
|
Szanuj wspomnienia, nigdy nie wystawiaj ich na próbę, bo tylko one nie odchodzą tak, jak ludzie. [?]
|
|
 |
|
ciągle zbyt mało dojrzali, by dostrzec to co najważniejsze .
|
|
 |
|
pomińmy wszystkie złe chwile, zatrzymajmy taśmę wspomnień na dniach, które tak mocno dawały nam siłę .
|
|
 |
|
znów mija kolejny dzień oddalając nas coraz bardziej od siebie .
|
|
 |
|
nieważne jest już nic co dzieje się w nas .
|
|
 |
|
[cz1]Jeszcze kilka miesięcy temu powiedziałabym, że wcale nie potrzebuje miłości. Przecież wtedy miałam przyjaciół, imprezy, szlugi, alkohol, wyjebane po całości, olewałam życie... Teraz z perspektywy czasu doszłam do wniosku, że byłam niedojrzałą, bezmyślną dziewczyną, która po prostu nie wiedziała co tak naprawdę znaczy słowo "życie". Wydawało mi się, że wszystko wokół jest banalne. Nie przejmowałam się problemami. Żyłam w przekonaniu, że przecież jestem jeszcze zbyt młoda by dotyczyły mnie jakiekolwiek kłopoty. Pfff byłam przekonana, że nigdy nie będę ich mieć... Ale z czasem zmieniałam tok myślenia, powoli poznawałam smak miłości i wkraczania w dorosłe życie. Oddałam serce brunetowi o czekoladowych oczach, który stawia mnie ponad wszystko co istnieje.
|
|
|
|