 |
nie mieliśmy za sobą żadnej wzruszającej sceny pożegnania, ani też takowej nie planowaliśmy. gdybyśmy wymówili pewne słowa na głos, byłoby w tym coś zbyt ostatecznego. kojarzyłoby mi się to z wystukaniem na klawiaturze słowa „koniec” na ostatniej stronie pisanej powieści. żadne tego typu słowa zatem między nami nie padły, ale trzymaliśmy się jak najbliżej siebie, bezustannie się dotykając. bez względu na to, jaki miał spotkać nas koniec, chcieliśmy się postarać o to, by nie spotkał nas rozdzielonych
|
|
 |
ludzie przychodzą, ludzie odchodzą. wiemy o tym, ale za każdym razem, gdy się to zdarza, jesteśmy zaskoczeni. to jedyna rzecz w naszej egzystencji, której możemy być pewni, ale często łamie nam serce
|
|
 |
jeśli myślisz, że osiągnąłeś szczyt, znajdź nową górę
|
|
 |
chciałabym, żeby wszystko, co ma się do powiedzenia, można było wyrazić jednym słowem. nie cierpię tego, co może się zdarzyć między początkiem a końcem zdania
|
|
 |
nic mnie nie obchodzi, tylko to z kim dziś się kładziesz
|
|
 |
żadne z nich nie dowiedziałoby się nigdy, kto kogo bardziej potrzebował, tak jak dwie cyfry nie znają numeru, który razem tworzą
|
|
 |
przyczyną połowy naszych błędów życiowych jest to, że odczuwamy tam, gdzie powinniśmy myśleć a myślimy tam, gdzie powinniśmy odczuwać
|
|
 |
to prawda, że całe życie musimy udawać, aby żyć. nie ma chwili, żebyśmy nie udawali. nawet sami przed sobą udajemy. w końcu jednak przychodzi taka chwila, że nie chce nam się dłużej udawać. stajemy się sobą zmęczeni. nie światem, nie ludźmi, sami sobą
|
|
 |
do zaoferowania mam tylko chłód a on mówi do mnie słońce
|
|
 |
pomiędzy tym, jak człowiek wygląda a tym, co czuje, jest ogromna przepaść, łatwo można się pomylić
|
|
 |
dobre intencje są wspaniałe, ale nie zmieniają faktów
|
|
 |
po raz pierwszy w życiu było mi wiosną tak ciężko i samotnie. już wolałabym trzy razy z rzędu przeżyć luty
|
|
|
|